Rodział 61
-Ja... jestem chora.
-Co? z mioch oczu łzy spływały strumieniami.Nie potrafiłam nic wyksztusić. czyłam sie strasznie, Zayn wstał i zaczoł płakać. Nie była w stranie nawet go pocieszyć. Mnie też tak pocieszali, gdy byłam chora. Ale tu już nigdy nie da sie nic zrobić. Bałam sie że gdy sie dowie zranie go. I tak było. Emocje brały góre.-Na co ?Smile wyjdziesz z tego, będzie dobrze.
-Nie Zayn nie będzie ja umieram. Moja mam tego nie przeżyła i ja tym bardziej. Dlatego odeszlam nie chciałam żebyś cierpiał.
-Nie możesz mnie zostawić !? Nie umiem bez ciebie zyc !Jesteś dla mnie całym światem. Smile.
Zayn przytuił mnie, nie potrafiłam nic powiedzieć co miałam powiedzieć że zostały mi pół roku życia.
-Kocham cie ale nie mode pozwolić żebyś cierpiał przezemnie !
-Ja cibie też i obiecuje ci że z tego wyjdziesz.
Zadzwoniłam do Maxa i powiedziałam mu o wszytkim. cały świat mi spadł. Zayn cały czas był przy mnie. szukał jakiś lekarzy na calym świecie.
<< 1 Miesiąć póżniej>>
Jeździmy po jakiś klinikach bez sensu. Wszystkie te zabiegi i badania nic nie dają. Nie mam już sił. Zawsze byłam chuda bo warzyłam 57 kilo teraz zostało zatedwie 45. Zayn cały czas walczył. Nie wiedziałam jak mu to powiedzieć że już nie mam siły. W tym tygodniu zaczelam chemioterapie. Moje włosy zaczeły wypadać ale Zayna to nie otrącało.
Siedziałam na tarasie.
-Smile, kocham cie.
-Ja ciebie też.
-Wygramy to.
-Zayn, łatwiej będzie jak zrozumiesz ze to koniec.
-Nie poddam sie. Będe walczył do końca.
-Kocham cie.
-Ja ciebie też. Nic sie nie zmieniło między nami. Cały czas był taki sam może troche więcej myślał. Max i chłopcy tez nam pomagali.
Tego nia chłopcy chieli zagrać koncert dla fanów i kase przezanczyć na leczeni. Zgodziłam sie. Nie było ich caly dzień a ja zostałam w domu. Zaczelam sie pakować, na szybko. Podjełam decyzje że polece do Polski do Gdańska. Tam zamieszkam. Tam będe dalej miała chemie. A Zayn będzie cierpiał ale będe miła pewność że jak umre to nie będei miał wyrzutów.
Spakowana poleciałam do polski w Samolocie oglądałam koncert. Serce mi pękalo. Wylądowałam i odrazu pojechałam do mojego mieszkanie. Czas lecieł a ja zaczełam rozumieć mój błąd,,,,
Dziękuje za komentarze i za odwiedziny ale nie mam jak dodawać rozdziałów. Przperaszam. Ten rozdział jest jakiś przymulony ale nie wiedziałm co mam napisać co o tym myślicie ?
Jak będzie około 25 komentarzy dodam rozdział <3
Kocham was <33
-Ja... jestem chora.
-Co? z mioch oczu łzy spływały strumieniami.Nie potrafiłam nic wyksztusić. czyłam sie strasznie, Zayn wstał i zaczoł płakać. Nie była w stranie nawet go pocieszyć. Mnie też tak pocieszali, gdy byłam chora. Ale tu już nigdy nie da sie nic zrobić. Bałam sie że gdy sie dowie zranie go. I tak było. Emocje brały góre.-Na co ?Smile wyjdziesz z tego, będzie dobrze.
-Nie Zayn nie będzie ja umieram. Moja mam tego nie przeżyła i ja tym bardziej. Dlatego odeszlam nie chciałam żebyś cierpiał.
-Nie możesz mnie zostawić !? Nie umiem bez ciebie zyc !Jesteś dla mnie całym światem. Smile.
Zayn przytuił mnie, nie potrafiłam nic powiedzieć co miałam powiedzieć że zostały mi pół roku życia.
-Kocham cie ale nie mode pozwolić żebyś cierpiał przezemnie !
-Ja cibie też i obiecuje ci że z tego wyjdziesz.
Zadzwoniłam do Maxa i powiedziałam mu o wszytkim. cały świat mi spadł. Zayn cały czas był przy mnie. szukał jakiś lekarzy na calym świecie.
<< 1 Miesiąć póżniej>>
Jeździmy po jakiś klinikach bez sensu. Wszystkie te zabiegi i badania nic nie dają. Nie mam już sił. Zawsze byłam chuda bo warzyłam 57 kilo teraz zostało zatedwie 45. Zayn cały czas walczył. Nie wiedziałam jak mu to powiedzieć że już nie mam siły. W tym tygodniu zaczelam chemioterapie. Moje włosy zaczeły wypadać ale Zayna to nie otrącało.
Siedziałam na tarasie.
-Smile, kocham cie.
-Ja ciebie też.
-Wygramy to.
-Zayn, łatwiej będzie jak zrozumiesz ze to koniec.
-Nie poddam sie. Będe walczył do końca.
-Kocham cie.
-Ja ciebie też. Nic sie nie zmieniło między nami. Cały czas był taki sam może troche więcej myślał. Max i chłopcy tez nam pomagali.
Tego nia chłopcy chieli zagrać koncert dla fanów i kase przezanczyć na leczeni. Zgodziłam sie. Nie było ich caly dzień a ja zostałam w domu. Zaczelam sie pakować, na szybko. Podjełam decyzje że polece do Polski do Gdańska. Tam zamieszkam. Tam będe dalej miała chemie. A Zayn będzie cierpiał ale będe miła pewność że jak umre to nie będei miał wyrzutów.
Spakowana poleciałam do polski w Samolocie oglądałam koncert. Serce mi pękalo. Wylądowałam i odrazu pojechałam do mojego mieszkanie. Czas lecieł a ja zaczełam rozumieć mój błąd,,,,
Dziękuje za komentarze i za odwiedziny ale nie mam jak dodawać rozdziałów. Przperaszam. Ten rozdział jest jakiś przymulony ale nie wiedziałm co mam napisać co o tym myślicie ?
Jak będzie około 25 komentarzy dodam rozdział <3
Kocham was <33
Tagi:
Smile
25.05.2012 o godz. 16:05
komentuj (28)
Rozdział 60
<<Oczami Harrego >>
Pojełem tyle decyzji w życiu ale ta była najgorsza. Zero wyjść z głupiej sytułacji. Nie moge jej zostawić, nie teeraz. Jezuuu !Jaki ja jestem glupi. Zakochałem sie, ale cena jest wysoka. Hejtery w jej kierunku zaczeły być straszne. Ona tego już nie wytrzymywała. Postanowiłem to zatrzymać ale nie dawałem rady.Chciałem yć tak silny jak Malik. POjechałem do ich domu. Oglądałem ich zdjęcia. Nagle trafiłem na jakąś kartke schowaną pod kanapą. To kartka ze szpital w którym Smile był. Zaczełem ją czytać.
-Dlaczego ona mu nie powiedziała. Zaczelem płakć, onaa....
<<Oczami Smile>>
-Zayn!
-Twój ojciec jest w areszcie.
-Ufff.Bałam sie o cieie deilu.
-Wiem. Smile powiedz mi naprawde dlaczego mnie zostawiła.
-Jaaaa. zaczełam płakać.
-Prosze powiedz, wiesz że zawsze będe cie kochał.
-Zayn.. Ja. ja, ja......
<<Tym czsem w Londynie>>
Zycie toczyło sie powoli. Niall chodził z Irsh ale ona wczoraj pocałowała jakiegoś debile i żucił ją. Max i Liam dalej są sami. Liam znowu czuje mięte do Smile. Harry we francji. A Louis. Lou jest z Natali wkońcu. Zakochał sie. Ale to nie jest życiowy związek.
-Max!
-CZEGO.
-Co jest.? Niall zroił sie niepewny.
-Smile onaa...
<<Wspomnienie z dzieciństwa Smile>>
http://www.youtube.com/watch?v=dSa97EtkIIQ
Ma znowu 10 lat,poszła na spacer z mamą. Kochała ją. Była taka piękna. Dorosła kobieta o twarzy małej dziewczynki. Była niesamowita.Zaczeła biegać po polanie. biała sukienka, rozwian. Rude włosy latały po ramionach.
-Skarbie usiąc.
Mała Smile nie rozumiała powagi sytułacji.
-Ja umieram... Jestem chora. Córeczko oiecaj mi że nigdy sie nie podasz.
Wtedy wymagali od niej zey dorosła, mała zaczeła płakać nie potrafiła soie poradzić.
{6 lat póżniej }
Stoi na krawędzi barierki chce skochyć ale ma w myślach słowa matki. Nie podaj sie, chociaż ojciec ja bije. Walczy. Do końca....
Wyacie ze taki krótki ale nie mam went. Blog robi sie poularny !<3Kocham <33333
Dziękuje za komentarzy. Prosze żeyście nie pisali po kilka o chce wiedzieć ile osób czyta bloga,
To jak będzie 20 !To rozdział będzie dzisaj
<<Oczami Harrego >>
Pojełem tyle decyzji w życiu ale ta była najgorsza. Zero wyjść z głupiej sytułacji. Nie moge jej zostawić, nie teeraz. Jezuuu !Jaki ja jestem glupi. Zakochałem sie, ale cena jest wysoka. Hejtery w jej kierunku zaczeły być straszne. Ona tego już nie wytrzymywała. Postanowiłem to zatrzymać ale nie dawałem rady.Chciałem yć tak silny jak Malik. POjechałem do ich domu. Oglądałem ich zdjęcia. Nagle trafiłem na jakąś kartke schowaną pod kanapą. To kartka ze szpital w którym Smile był. Zaczełem ją czytać.
-Dlaczego ona mu nie powiedziała. Zaczelem płakć, onaa....
<<Oczami Smile>>
-Zayn!
-Twój ojciec jest w areszcie.
-Ufff.Bałam sie o cieie deilu.
-Wiem. Smile powiedz mi naprawde dlaczego mnie zostawiła.
-Jaaaa. zaczełam płakać.
-Prosze powiedz, wiesz że zawsze będe cie kochał.
-Zayn.. Ja. ja, ja......
<<Tym czsem w Londynie>>
Zycie toczyło sie powoli. Niall chodził z Irsh ale ona wczoraj pocałowała jakiegoś debile i żucił ją. Max i Liam dalej są sami. Liam znowu czuje mięte do Smile. Harry we francji. A Louis. Lou jest z Natali wkońcu. Zakochał sie. Ale to nie jest życiowy związek.
-Max!
-CZEGO.
-Co jest.? Niall zroił sie niepewny.
-Smile onaa...
<<Wspomnienie z dzieciństwa Smile>>
http://www.youtube.com/watch?v=dSa97EtkIIQ
Ma znowu 10 lat,poszła na spacer z mamą. Kochała ją. Była taka piękna. Dorosła kobieta o twarzy małej dziewczynki. Była niesamowita.Zaczeła biegać po polanie. biała sukienka, rozwian. Rude włosy latały po ramionach.
-Skarbie usiąc.
Mała Smile nie rozumiała powagi sytułacji.
-Ja umieram... Jestem chora. Córeczko oiecaj mi że nigdy sie nie podasz.
Wtedy wymagali od niej zey dorosła, mała zaczeła płakać nie potrafiła soie poradzić.
{6 lat póżniej }
Stoi na krawędzi barierki chce skochyć ale ma w myślach słowa matki. Nie podaj sie, chociaż ojciec ja bije. Walczy. Do końca....
Wyacie ze taki krótki ale nie mam went. Blog robi sie poularny !<3Kocham <33333
Dziękuje za komentarzy. Prosze żeyście nie pisali po kilka o chce wiedzieć ile osób czyta bloga,
To jak będzie 20 !To rozdział będzie dzisaj
Tagi:
Smile
Rozdział 59
Obudziłam sie a Zayna nie było,niepewna zeszłam do salonu. Julie siedziała i płakała.
-Mała co jest!Podeszlam do niej i przytuliła.
-Ci debile wyjechali !
-CO !?
-Popatrz sie na to !Pokazała mi latpopa Zayna z zabukowanym biletem do polski, a właściwie z całym samolotem !
-co ten debil chce zrobić!Złapałam telefon i do niego zadzwoniła,
-Co ty chcesz zrobic !?
-Wiesz.
-Nie zayn nie wolno ci !To mój ojciec.
-Bije cie !
-Ale nie możesz !
-Smile nie zabije go. tylko będe miał pewność że da ci spokuj.
-Zayn.
-musze kończyć widzimy sie jutro !
-Zayn...
-Kocham cie. Pa.
-I co !?
-To sie źle skończy.
-Smile Zayn, jest odpowiedzialny. Bedze pewnosć że twój ojciec cie już nie skrzywdzi.
-Boje sie o niego.Zaczełam płakać i po całym przepłakanym wieczoże zasneła....
Rano obudziłam sie w sypialni w objęciach Malika. Nie było rano tylko 13.Mocno go przytuliłam.
-Smile to zrobiło sie troche ....
- CO !?
-Troche przesadzilismy.
-Czyli.!??
Dzięki za komentarze i za to wszystko !
Dodam nowy rodział jak będzie 15 <3
Kocham was !
Obudziłam sie a Zayna nie było,niepewna zeszłam do salonu. Julie siedziała i płakała.
-Mała co jest!Podeszlam do niej i przytuliła.
-Ci debile wyjechali !
-CO !?
-Popatrz sie na to !Pokazała mi latpopa Zayna z zabukowanym biletem do polski, a właściwie z całym samolotem !
-co ten debil chce zrobić!Złapałam telefon i do niego zadzwoniła,
-Co ty chcesz zrobic !?
-Wiesz.
-Nie zayn nie wolno ci !To mój ojciec.
-Bije cie !
-Ale nie możesz !
-Smile nie zabije go. tylko będe miał pewność że da ci spokuj.
-Zayn.
-musze kończyć widzimy sie jutro !
-Zayn...
-Kocham cie. Pa.
-I co !?
-To sie źle skończy.
-Smile Zayn, jest odpowiedzialny. Bedze pewnosć że twój ojciec cie już nie skrzywdzi.
-Boje sie o niego.Zaczełam płakać i po całym przepłakanym wieczoże zasneła....
Rano obudziłam sie w sypialni w objęciach Malika. Nie było rano tylko 13.Mocno go przytuliłam.
-Smile to zrobiło sie troche ....
- CO !?
-Troche przesadzilismy.
-Czyli.!??
Dzięki za komentarze i za to wszystko !
Dodam nowy rodział jak będzie 15 <3
Kocham was !
Tagi:
Smile
Rozdział 58
O Fuck ! Dobrze że stałam na schodach to zdjążyłam sie jeszcze schować. Pobiegłam do siebie i zamknęłam drzwi. Położyłam sie do łóżka i udawałam że śpie. Do mojego pokoju wszedł Zayn. Odsłonił rolete i zabrał mi kordłe.
-Wstawaj !
-Zaynn...jaaa. Zaczełam płakać. On usiadł na łóżku po czym wgramoliła mu sie na kolana jak mała dziewczynka.
-Już skarbie. Nie jestem zły ale nie jesteś dla mnie problemem !Nigdy tak nie myśl. Zawsze będe walczył o ciebie do konca i nigdy się nie poddam.A teraz nie płacz i choć na dół bo musimy pogadać z tatą Kevina a ty sobie z Julie zrobisz zakupy.Masz moją karte. Nie bój sie wydawać. Zaszalej. Pin to 1909. Choć.
-Ja przepraszam.
-Już dobrze, Kocham cie.
-Ja ciebie też. Zaczełam panować nad moim łzami i pocałowałam Zayna.
-Nie dałybym rady bez ciebie. Zayn odgarnoł włosy z mojego czoła.
-Kocham cie.
-Wiem. Zejdziemy na dół i pogadam ok ?
-Ale ja nie chce.
-To co jakiś film ?
-Może być. Malik włączył film romantyczny. Smiałam sie i płakałam a on razem ze mną. Gdy glówna bohaterka zostawiła swojego chłopaka ze straczu przed jego była Zayn mocno mnie przytulił.
-Gdy przeczytałem tego smsa moje serce pękło w pół nie rób mi tak więcej.
-Dobrze.
Film sie skonczył a ja zasnełam....
Oczami Zayna
Smile zasneła, była taka kochna. Balem sie o nią. Ten facet jesst psychiczny. Jak mogł pobić jej babcie bo mu sie plan nie powiudł z zciągniemcie małej do Polski. Szlak mnie trafiał. Ojciec kevina i on stali już na dole i tupali ja jeszcze napisałame karteczke do Smile i położyłem ją na kanapie. Julie spała. Wsiedliśmy do auta i poechaliśmy na lotnisko z cała tą Mafią. Było może 40 osób. Cały samolot wynajęty dla nas siedziałem z Kevinem w ciszy, Teraz rozumuem co mój ojciec miła na myśli:
Jeśli kogoś kochasz nie dasz go zranić,
Straciłem rozum dla tej dziewczyny ale zakochać sie mozna kilka razy ale tylko można pokochać na cale życie. Lecie teraz do polski żeby miec pewność że nic jej sie już nie stanie....
Wybaczcie !Wybaczcie !Wybaczcie ! Ze tak żadko tu bywam ale mam szlaba na komputer i nie mam kiedy dodawać a z telefonu sie nie da! Jutro kończy mi sie internet i będzie mi trudno dodawać ale co chcile coś będzie sie pojawiało !Obiecuje !<3
Kocham was i mam szantaż !!! Jak będzie 10 Komentarzy dodam jutro :p
O Fuck ! Dobrze że stałam na schodach to zdjążyłam sie jeszcze schować. Pobiegłam do siebie i zamknęłam drzwi. Położyłam sie do łóżka i udawałam że śpie. Do mojego pokoju wszedł Zayn. Odsłonił rolete i zabrał mi kordłe.
-Wstawaj !
-Zaynn...jaaa. Zaczełam płakać. On usiadł na łóżku po czym wgramoliła mu sie na kolana jak mała dziewczynka.
-Już skarbie. Nie jestem zły ale nie jesteś dla mnie problemem !Nigdy tak nie myśl. Zawsze będe walczył o ciebie do konca i nigdy się nie poddam.A teraz nie płacz i choć na dół bo musimy pogadać z tatą Kevina a ty sobie z Julie zrobisz zakupy.Masz moją karte. Nie bój sie wydawać. Zaszalej. Pin to 1909. Choć.
-Ja przepraszam.
-Już dobrze, Kocham cie.
-Ja ciebie też. Zaczełam panować nad moim łzami i pocałowałam Zayna.
-Nie dałybym rady bez ciebie. Zayn odgarnoł włosy z mojego czoła.
-Kocham cie.
-Wiem. Zejdziemy na dół i pogadam ok ?
-Ale ja nie chce.
-To co jakiś film ?
-Może być. Malik włączył film romantyczny. Smiałam sie i płakałam a on razem ze mną. Gdy glówna bohaterka zostawiła swojego chłopaka ze straczu przed jego była Zayn mocno mnie przytulił.
-Gdy przeczytałem tego smsa moje serce pękło w pół nie rób mi tak więcej.
-Dobrze.
Film sie skonczył a ja zasnełam....
Oczami Zayna
Smile zasneła, była taka kochna. Balem sie o nią. Ten facet jesst psychiczny. Jak mogł pobić jej babcie bo mu sie plan nie powiudł z zciągniemcie małej do Polski. Szlak mnie trafiał. Ojciec kevina i on stali już na dole i tupali ja jeszcze napisałame karteczke do Smile i położyłem ją na kanapie. Julie spała. Wsiedliśmy do auta i poechaliśmy na lotnisko z cała tą Mafią. Było może 40 osób. Cały samolot wynajęty dla nas siedziałem z Kevinem w ciszy, Teraz rozumuem co mój ojciec miła na myśli:
Jeśli kogoś kochasz nie dasz go zranić,
Straciłem rozum dla tej dziewczyny ale zakochać sie mozna kilka razy ale tylko można pokochać na cale życie. Lecie teraz do polski żeby miec pewność że nic jej sie już nie stanie....
Wybaczcie !Wybaczcie !Wybaczcie ! Ze tak żadko tu bywam ale mam szlaba na komputer i nie mam kiedy dodawać a z telefonu sie nie da! Jutro kończy mi sie internet i będzie mi trudno dodawać ale co chcile coś będzie sie pojawiało !Obiecuje !<3
Kocham was i mam szantaż !!! Jak będzie 10 Komentarzy dodam jutro :p
Tagi:
Smile
Rozdział 57
-Smile co ty tu robisz ! ? Gdzie jest Zayn ? Co się stało. Za mną stał ojciec Kevina. Uśmiechnoł się a co ja miałam mu powiedzieć .
-Jaa... uciekłam, Zayn nie wie że tu jestem. Spuściłam głowe i po mojej twarzy spływały powoli łzy.
-Dlaczego ?! chyba był na mnie zły ale nie dziwie mu się.- Pojedziemy do mnie i zobaczymy co da się zrobić.
Zabrał mnie do auta i pojechaliśmy. Wjechaliśmy do domu dużo większego od wszystkich w okolicy. Usiedliśmy na werandzie.
-A więc co się stało ?
-No zaczeło się tydzień temu. Mój ojciec przyjechał do Londynu i znowu mnie uderzył. Zayn to widział i go pobił. Potem tata Zayn zabrał nas do niego. Było świetnie ale mój dzidek miał zawał a potem moja babcia żądała żebym wruciła do polski. Zayn wymyślił że... wyślemy do polski fałszywy akt zgonu po to bym nie musiała wracac tam. No i wczoraj w nocy, dostałam sms od znajomej mojej mamy że moja babci... została zabita i to przez mojego ojca. I on zadzwonił do mnie i powiedział że zabije Maxa, Julie, Agnieszkę i Toma i Zayna i wszytkich na których mi zależy jeśli nie wruce do polski. I ja postanowiłam zamieszkać tu a we wrześniu tam wrucić. Ja nie chciała. Zaczełam płakać.
-A co Zayn na to ?
-On nic nie wie
-Dlaczego? Przeciesz mu ufasz. Wiesz zaraz coś wymyśle.
-Dziękuje. Ojciec Kevina mocno mnie przytulił i próbował pocieszyć ale jego głos był szorski, nie taki jak Zayna. Siedziałam tak długo aż wkońcu zasnełam ....
Gdy się obudziłam było już po 10 na drógi dzień zeszłam na dół i najgorszy scenariusz zaczoł się spełniać ....
O.O Pacze a tu 7000 ! Yeahhh ! Kocham was jesteście boscy wybaczcie że tak gadko dodaje ale mam dość dużo na głowie z przprowadzką i szkoła i wg L
Mam do was kilka pytań na które chce żebyście mi odpowiedzieli
1.Co myślicie o całej tej histori ?
2. Co ile chcielibyście żeby pojawiał się rozdział ?
3. Co myślicie o moim stylu pisania i czy powinnam pisać dalej !?
Z góry dzięki.
Aha . Mam smutną wiadomość :< W sobote kończy mi się umowa na internet i będę dodawać rzadko :C ale na pewno będę ! Nie zapomnie o was <3 Proszę o komentowanie <333
-Smile co ty tu robisz ! ? Gdzie jest Zayn ? Co się stało. Za mną stał ojciec Kevina. Uśmiechnoł się a co ja miałam mu powiedzieć .
-Jaa... uciekłam, Zayn nie wie że tu jestem. Spuściłam głowe i po mojej twarzy spływały powoli łzy.
-Dlaczego ?! chyba był na mnie zły ale nie dziwie mu się.- Pojedziemy do mnie i zobaczymy co da się zrobić.
Zabrał mnie do auta i pojechaliśmy. Wjechaliśmy do domu dużo większego od wszystkich w okolicy. Usiedliśmy na werandzie.
-A więc co się stało ?
-No zaczeło się tydzień temu. Mój ojciec przyjechał do Londynu i znowu mnie uderzył. Zayn to widział i go pobił. Potem tata Zayn zabrał nas do niego. Było świetnie ale mój dzidek miał zawał a potem moja babcia żądała żebym wruciła do polski. Zayn wymyślił że... wyślemy do polski fałszywy akt zgonu po to bym nie musiała wracac tam. No i wczoraj w nocy, dostałam sms od znajomej mojej mamy że moja babci... została zabita i to przez mojego ojca. I on zadzwonił do mnie i powiedział że zabije Maxa, Julie, Agnieszkę i Toma i Zayna i wszytkich na których mi zależy jeśli nie wruce do polski. I ja postanowiłam zamieszkać tu a we wrześniu tam wrucić. Ja nie chciała. Zaczełam płakać.
-A co Zayn na to ?
-On nic nie wie
-Dlaczego? Przeciesz mu ufasz. Wiesz zaraz coś wymyśle.
-Dziękuje. Ojciec Kevina mocno mnie przytulił i próbował pocieszyć ale jego głos był szorski, nie taki jak Zayna. Siedziałam tak długo aż wkońcu zasnełam ....
Gdy się obudziłam było już po 10 na drógi dzień zeszłam na dół i najgorszy scenariusz zaczoł się spełniać ....
O.O Pacze a tu 7000 ! Yeahhh ! Kocham was jesteście boscy wybaczcie że tak gadko dodaje ale mam dość dużo na głowie z przprowadzką i szkoła i wg L
Mam do was kilka pytań na które chce żebyście mi odpowiedzieli
1.Co myślicie o całej tej histori ?
2. Co ile chcielibyście żeby pojawiał się rozdział ?
3. Co myślicie o moim stylu pisania i czy powinnam pisać dalej !?
Z góry dzięki.
Aha . Mam smutną wiadomość :< W sobote kończy mi się umowa na internet i będę dodawać rzadko :C ale na pewno będę ! Nie zapomnie o was <3 Proszę o komentowanie <333
Tagi:
Smile
Rozidział 57
-Dzien dobry. Zayn już nie spał. Pocałowal mnie w czoło. Cały czasy myśle jak powiedzieć mu prawde ale wiem że zabije go to. Za bardzo go kocham żeby go zranić ale też nie mogę go okłamywać. To wszystko mnie przerasta. Niby wszystko było ok. ale ten wczorajszy sms zabolał za bardzo. Będę musiała zrobić cos żeby wszystko było w porządku.
-Witam moją księżniczke. Jedziemy za 2 godziny do Londynu wiec się zbieraj.
-Ok. ale chce jeszcze iść na chwile do twojej starszej siostry. Mogę?
- Możesz ale jesteś pewna że się nie zgubisz ?
-Tak jestem pewna
-Ok. to idz ale nie za długo.Wstałam i zaczełam się ubierać, gotowa pożegnałam się z Zaynem i wyszłam z domu wkońcu widze go po raz ostatni, łzy spływały mi po policzkach. Szłam przed siebie. Nagle zobaczyłam busa z napisem London, wsiadłam i odjechałam uświadomiłam sobie że musze zniknąć z jego życia, że bezemnie będzie szczęśliwy. Jechałam cała zapłaka miałam zabukowany bliet do Francji tam chciałam uciec, wynajełam mieszkanie w Paryżu miałam teraz jakieś pól dnia żeby się wyprowadzić byłam ciężaram dla wszystkich. Postanowiłam wytłumaczyć wszystko Zaynowi wiec został mi tylko sms.
Zayn strasznie cie przepraszam ale jestem dla was wszytkich ciężarem. Nie chce was męczyć dlatego musze wyjechać. Zniknąć. Już pewie nigdy tu nie wruce ale chce żebyś wiedział że jesteś miłością mojego życia i zawsze będę cie kochać. Jesteś wspaniały i będziesz miał wspaniałe życie ale bezemnie, Kocham cie. Proszę nie dzwoń i nie komplikuj tego wszytkiego bo musisz o mnie zapomnieć tak będzie najlepiej dla nas wszytkich.
Zayn zaczoł do mnie wyzwaniać ale nie byłam w stanie odebrać Bałam się mu powiedziec to prosto w twarz. Zaczełam płakać jeszcze mocniej wiec wyłączyłam telefon.
Po kilku godzinach była już w londynie spakowałam się w 2 wlizki i ruszyłam na lotnisko. Cały czas myślałam o Zayne tak bardzo go kochałam a teraz musze go zostawić.Bolało mnie to. Jeszcze ten sms od mojej koleżanki z polski. Byłam wykończona. Stałam na lotnisku. Wsiadłam do Samolotu.
Kilka godzin potem byłam w Paryżu. Stałam samotna na Lotnisku ale coś mną potrząsneło....
Przpraszam że krótki i że smutny ale chyba mam dołek i to przez chłopaka i jakoś tam mi wyszlo. Wybacie.
Kocham was <3
-Dzien dobry. Zayn już nie spał. Pocałowal mnie w czoło. Cały czasy myśle jak powiedzieć mu prawde ale wiem że zabije go to. Za bardzo go kocham żeby go zranić ale też nie mogę go okłamywać. To wszystko mnie przerasta. Niby wszystko było ok. ale ten wczorajszy sms zabolał za bardzo. Będę musiała zrobić cos żeby wszystko było w porządku.
-Witam moją księżniczke. Jedziemy za 2 godziny do Londynu wiec się zbieraj.
-Ok. ale chce jeszcze iść na chwile do twojej starszej siostry. Mogę?
- Możesz ale jesteś pewna że się nie zgubisz ?
-Tak jestem pewna
-Ok. to idz ale nie za długo.Wstałam i zaczełam się ubierać, gotowa pożegnałam się z Zaynem i wyszłam z domu wkońcu widze go po raz ostatni, łzy spływały mi po policzkach. Szłam przed siebie. Nagle zobaczyłam busa z napisem London, wsiadłam i odjechałam uświadomiłam sobie że musze zniknąć z jego życia, że bezemnie będzie szczęśliwy. Jechałam cała zapłaka miałam zabukowany bliet do Francji tam chciałam uciec, wynajełam mieszkanie w Paryżu miałam teraz jakieś pól dnia żeby się wyprowadzić byłam ciężaram dla wszystkich. Postanowiłam wytłumaczyć wszystko Zaynowi wiec został mi tylko sms.
Zayn strasznie cie przepraszam ale jestem dla was wszytkich ciężarem. Nie chce was męczyć dlatego musze wyjechać. Zniknąć. Już pewie nigdy tu nie wruce ale chce żebyś wiedział że jesteś miłością mojego życia i zawsze będę cie kochać. Jesteś wspaniały i będziesz miał wspaniałe życie ale bezemnie, Kocham cie. Proszę nie dzwoń i nie komplikuj tego wszytkiego bo musisz o mnie zapomnieć tak będzie najlepiej dla nas wszytkich.
Zayn zaczoł do mnie wyzwaniać ale nie byłam w stanie odebrać Bałam się mu powiedziec to prosto w twarz. Zaczełam płakać jeszcze mocniej wiec wyłączyłam telefon.
Po kilku godzinach była już w londynie spakowałam się w 2 wlizki i ruszyłam na lotnisko. Cały czas myślałam o Zayne tak bardzo go kochałam a teraz musze go zostawić.Bolało mnie to. Jeszcze ten sms od mojej koleżanki z polski. Byłam wykończona. Stałam na lotnisku. Wsiadłam do Samolotu.
Kilka godzin potem byłam w Paryżu. Stałam samotna na Lotnisku ale coś mną potrząsneło....
Przpraszam że krótki i że smutny ale chyba mam dołek i to przez chłopaka i jakoś tam mi wyszlo. Wybacie.
Kocham was <3
Tagi:
Smile
Rodział 56
-Smilee !! Usłyszamak krzyk i zerwałam sie z głebokiego snu.Cała spocona i zapłakana, Zayn trzymał mnie w objęciach, był wystraszony. Zerwałam sie z piskiem i wtuliłam sie w niego mocno. Nie wiem dlaczego coraz częściej śnią mi sie takie rzeczy byłam przerażona.-Co ci sie śniło?Zaynprzytulił mnie i próbował uspokojić ale na darmo.
-Ty.... ja .... chłopka.... samochód. Zaczęłam płakać.
-Już po wszystkim. Już. Nie płacz. Uśmiechnij sie, uśmiechnij sie dla mnie, Tylko dla mnie. Zayn działam na mnie jak Nerwosol jego głos mnie uspokoajał. Leżałam tak wtulona w niego.
-Już dobrze ?
-Chyba tak.
-To dobrze.Chodz już spać, wszytko będzie dobrze będe cały czas przy tobie. Kocham cie.
-Ja ciebie też.Położyłam sie i zasnełam ale nie potrafiłam powiedzieć Zaynowi że....
Wybacie że taki krótki ale przeprowadzka jutro będe miała wieczór wolny więc coś nabazgram i mam smutną wiadomść nie wiem czy od przyszego tygodnie nie będe sie pojawiały żadziej bo kończy mi sie umowa z internetem ale jutro napisze coś więcej ;*
I cio o tym myślice?
Podoba się !?
Wiecie że was kocham !<3
-Smilee !! Usłyszamak krzyk i zerwałam sie z głebokiego snu.Cała spocona i zapłakana, Zayn trzymał mnie w objęciach, był wystraszony. Zerwałam sie z piskiem i wtuliłam sie w niego mocno. Nie wiem dlaczego coraz częściej śnią mi sie takie rzeczy byłam przerażona.-Co ci sie śniło?Zaynprzytulił mnie i próbował uspokojić ale na darmo.
-Ty.... ja .... chłopka.... samochód. Zaczęłam płakać.
-Już po wszystkim. Już. Nie płacz. Uśmiechnij sie, uśmiechnij sie dla mnie, Tylko dla mnie. Zayn działam na mnie jak Nerwosol jego głos mnie uspokoajał. Leżałam tak wtulona w niego.
-Już dobrze ?
-Chyba tak.
-To dobrze.Chodz już spać, wszytko będzie dobrze będe cały czas przy tobie. Kocham cie.
-Ja ciebie też.Położyłam sie i zasnełam ale nie potrafiłam powiedzieć Zaynowi że....
Wybacie że taki krótki ale przeprowadzka jutro będe miała wieczór wolny więc coś nabazgram i mam smutną wiadomść nie wiem czy od przyszego tygodnie nie będe sie pojawiały żadziej bo kończy mi sie umowa z internetem ale jutro napisze coś więcej ;*
I cio o tym myślice?
Podoba się !?
Wiecie że was kocham !<3
Tagi:
Smile
Rozdział 56
Obudziłam się ale Zayn ubierał się. Śpieszył się, był zapłakany.
-Co się stało.?- Spytałam jeszcze nie przytomna!
-Kurwa i ty się jeszcze pytasz ! Mówi ci coś imię Kuba !?
-Tak to mój były .
-Były ?! To ciekawe co z nim wczoraj robiłaś w parku.
-Zayn ale ja....
-Wynoś się. Zapłakana wstałam i ubrałam się po czym wziełam telefon i z płaczem wybiegłam przed siebie. Co mu się ubzdurało. Byłam sama, nie wiedziałam co mam zrobić, byłam jak dziecko. Max nie odbierał, Harry we Francji , Niall z dziwczyną, Liam w szpitalu. No ale jeszcze mam Louisa. Zadzwoniłam do niego i zaczełam płakać i próbowałam mu powiedzieć co się stało.
-Ja już tam jade.
-Dobrze ale proszę cie Lou.... Weszłszlam na droge jakiś samochu jechał odwróciłam głowe i poczułam fale bólu. Wpadadłam na maske a potem z niej spadłam i prosto pod koła.Telefon mi wypadł. Slyszałam czyjś krzyk ale nie mogłam nic powiedziec. Jacyś ludzie podeszli do mnie ale nie mogłam się poruszyć ani nic powiedzieć. Nagle podbiegł do mnie Zayn.
-Co się stało.
-Jaaa ja nie wychamowalem i ona.. facet starał coś powiedzieć ale nie był w stanie,
-Ty idoto.!!!! Zayn chyba się zdenerwował, jeszcze chwile krzyczał na tego faceta a moje powieki stawały się cieższe. Czułam się jakbym zasypiała tylko ze straszynm bólem...
<<Oczami Maxa>>
Wruciłem w nocy do Londynu. Lou siedział sam Liam wyszedł już ze szpitala a Niall siedział z jakąś dziewczyną wiec byliśmy w 3.
-Jak myślice jak to będzie z Zaynem i Smile za kilka lat. Louis męczył temat.
-Nie wiem . Liam był lekko zagubiony ale wiem ze się odnajdzie,
-Będą razem.
-A jeśli coś się wydarzy ?Lou męczył mnie coraz bardziej.’
-Nic się nie stanie !!!Idziemy spć jest 3 w nocy !
Położyliśmy się do łóżka i zasypiałem....
Przepraszam że tak dłógo nie pisałam ale nie miałam jak bo przeprowadzka i mi się internet popsuł i nie wiem co o tym myślicie więc zapraszam do komentowania. Kocham was <333
Jak najszybciej postaram się dodać coś nowego !<3
Obudziłam się ale Zayn ubierał się. Śpieszył się, był zapłakany.
-Co się stało.?- Spytałam jeszcze nie przytomna!
-Kurwa i ty się jeszcze pytasz ! Mówi ci coś imię Kuba !?
-Tak to mój były .
-Były ?! To ciekawe co z nim wczoraj robiłaś w parku.
-Zayn ale ja....
-Wynoś się. Zapłakana wstałam i ubrałam się po czym wziełam telefon i z płaczem wybiegłam przed siebie. Co mu się ubzdurało. Byłam sama, nie wiedziałam co mam zrobić, byłam jak dziecko. Max nie odbierał, Harry we Francji , Niall z dziwczyną, Liam w szpitalu. No ale jeszcze mam Louisa. Zadzwoniłam do niego i zaczełam płakać i próbowałam mu powiedzieć co się stało.
-Ja już tam jade.
-Dobrze ale proszę cie Lou.... Weszłszlam na droge jakiś samochu jechał odwróciłam głowe i poczułam fale bólu. Wpadadłam na maske a potem z niej spadłam i prosto pod koła.Telefon mi wypadł. Slyszałam czyjś krzyk ale nie mogłam nic powiedziec. Jacyś ludzie podeszli do mnie ale nie mogłam się poruszyć ani nic powiedzieć. Nagle podbiegł do mnie Zayn.
-Co się stało.
-Jaaa ja nie wychamowalem i ona.. facet starał coś powiedzieć ale nie był w stanie,
-Ty idoto.!!!! Zayn chyba się zdenerwował, jeszcze chwile krzyczał na tego faceta a moje powieki stawały się cieższe. Czułam się jakbym zasypiała tylko ze straszynm bólem...
<<Oczami Maxa>>
Wruciłem w nocy do Londynu. Lou siedział sam Liam wyszedł już ze szpitala a Niall siedział z jakąś dziewczyną wiec byliśmy w 3.
-Jak myślice jak to będzie z Zaynem i Smile za kilka lat. Louis męczył temat.
-Nie wiem . Liam był lekko zagubiony ale wiem ze się odnajdzie,
-Będą razem.
-A jeśli coś się wydarzy ?Lou męczył mnie coraz bardziej.’
-Nic się nie stanie !!!Idziemy spć jest 3 w nocy !
Położyliśmy się do łóżka i zasypiałem....
Przepraszam że tak dłógo nie pisałam ale nie miałam jak bo przeprowadzka i mi się internet popsuł i nie wiem co o tym myślicie więc zapraszam do komentowania. Kocham was <333
Jak najszybciej postaram się dodać coś nowego !<3
Tagi:
Smile
Rozdział <Nie wiem który ale liczy się że 6000 razy tu wchodziliście <3>
-Sorry ale musze już iść.
-Nie będzie ci tak łatwo.Złapał mnie za ręke i usłyszałam męski głos obok.
-Choć tu to zobaczymy. Facet mnie puszcił a za ciemnego miejsca wyszedł Zayn, ściągnoł powoli kaptu i popatrzył tym oczami które tak kochałam jakby chcaił go zabić.
-To co ?Zayn patrzył na niego a on odszedł.
-Dziękuje.Żuciałam mu się na szyje a on mnie przytulił i znów czułam się bezpieczna. Chciałam się rozpłakac.-Przepraszam ja nie chciała, Powiedziałm jak mała dziewczynka która zbiła wazon i boi się kary.
-To ja przepraszam bo to moja wina nie powienienem kobinować tylko cie pilnować i tak będzie najlepiej. Ale chciąłym żebyś jednak zamieszkała ze mną bo wiesz...
-Jak mnie chcesz to dobrze ale ja chyba wolałabym wysłac ten ... akt żeby mieć spokuj.
-Naprawde?Jak coś to jutro to zalatwie no ale musimy wyjechać.
-Zayn ja musze ty zostajesz.
-Smile nie chce się kłucić ale ....
-Pojade sama !Nie jestem dzieckiem! Nie traktuj mnie jak dziecka.!!!Zaczełam krzyczeć miałam dość.
-Nie traktuje cie jak dziecka tylko jak mój skarb i nie pojedziesz tam sam ! Ja zwariuje skocze z mostu !Nie wiem zabije się !Zayn wybiegł na droge i położył się na niej. –Zabije się !Zabije się !Bo własna dziewczyna mnie nie chce !
-Wstawaj debilu chce cie !Ale ty masz...
-Ciebie i sama nigdzie nie pojedziesz !
-Ale....
-Koniec !
-Dobra ale już wstawaj !!!Zayn wstał i oczepął się. Poszliśmy do domu i postawnowiliśmy pojechac na wakacje do włoch z Harrym i Kingą z Julie i Kevinem no taki wypad dla par. Zamuwiliśmy hotel i nam leciał. Cała noc przegadaliśmy a jutro mieliśmy jechać do Londynu bo za 2 dni wylatujemy. A teraz musze się wysać bo mam dość. Wtuliłam się w tors Zayna i zasnełam....
Przepraszam ze taki krótki ale nie mam weny <3Kocham was i ....
DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJ< DZIĘKUJE !<3 ;*Kooooooooochaaaaaaaaam was !!!!~Postaram się jak najczęsciej teraz dodawać bo potem nie będę miała jak <3
-Sorry ale musze już iść.
-Nie będzie ci tak łatwo.Złapał mnie za ręke i usłyszałam męski głos obok.
-Choć tu to zobaczymy. Facet mnie puszcił a za ciemnego miejsca wyszedł Zayn, ściągnoł powoli kaptu i popatrzył tym oczami które tak kochałam jakby chcaił go zabić.
-To co ?Zayn patrzył na niego a on odszedł.
-Dziękuje.Żuciałam mu się na szyje a on mnie przytulił i znów czułam się bezpieczna. Chciałam się rozpłakac.-Przepraszam ja nie chciała, Powiedziałm jak mała dziewczynka która zbiła wazon i boi się kary.
-To ja przepraszam bo to moja wina nie powienienem kobinować tylko cie pilnować i tak będzie najlepiej. Ale chciąłym żebyś jednak zamieszkała ze mną bo wiesz...
-Jak mnie chcesz to dobrze ale ja chyba wolałabym wysłac ten ... akt żeby mieć spokuj.
-Naprawde?Jak coś to jutro to zalatwie no ale musimy wyjechać.
-Zayn ja musze ty zostajesz.
-Smile nie chce się kłucić ale ....
-Pojade sama !Nie jestem dzieckiem! Nie traktuj mnie jak dziecka.!!!Zaczełam krzyczeć miałam dość.
-Nie traktuje cie jak dziecka tylko jak mój skarb i nie pojedziesz tam sam ! Ja zwariuje skocze z mostu !Nie wiem zabije się !Zayn wybiegł na droge i położył się na niej. –Zabije się !Zabije się !Bo własna dziewczyna mnie nie chce !
-Wstawaj debilu chce cie !Ale ty masz...
-Ciebie i sama nigdzie nie pojedziesz !
-Ale....
-Koniec !
-Dobra ale już wstawaj !!!Zayn wstał i oczepął się. Poszliśmy do domu i postawnowiliśmy pojechac na wakacje do włoch z Harrym i Kingą z Julie i Kevinem no taki wypad dla par. Zamuwiliśmy hotel i nam leciał. Cała noc przegadaliśmy a jutro mieliśmy jechać do Londynu bo za 2 dni wylatujemy. A teraz musze się wysać bo mam dość. Wtuliłam się w tors Zayna i zasnełam....
Przepraszam ze taki krótki ale nie mam weny <3Kocham was i ....
DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJE !<3 ;* DZIĘKUJ< DZIĘKUJE !<3 ;*Kooooooooochaaaaaaaaam was !!!!~Postaram się jak najczęsciej teraz dodawać bo potem nie będę miała jak <3
Tagi:
Smile
Dla Sandry z Zaynem !<3
Siedzisz w restauracji sma. chłopak cie wystawił. Nagle podchodzi do ciebie mulat o pięknych czekoladowych oczach którymi pacza w twoje.
On:Zgubiłem sens życia w twoich oczach.
Ty: I co teraz mam zrobić.
On:Pomożesz mi go odnaleść.?
Ty:Chyba tak.
Po całym wiecorze z Zaynem, spotykacie się codziennie a po miesiącu zostajecie parą♥
Dla Oliwi z Lou !<3
Jesteś w 9 miesiącu ciąży z Louisem !Siedzisz sobie w kine i na filmie z chłopakami.Poczułaś że chce ci sie sikać. W łaziące odeszył ci wody ale myślałaś że sikasz. Wróciłaś na sale. Poczułaś skurcz. Pierwszy drgi.
TY:Lou!Dziecko.Powiedziałś pocichu.
LOU:Tak wiem będe miał dziecko skarbie. a teraz oglądamy !
TY:DEBILU JA RODZE !Krzyknełaś na całe kino .
ZAYN, HARRY, LIAM:O fuck !Jest na sali lekarz !?
Niall z wrażena zaksztusił sie popcornem.
Po 10 minutach była już karetka zawieżli cie do szpitala.Chłopcy marudzil tak lekarzowi ze wpuścił ich wszytkich na sale.Rodziliście w 6. Chłopcy panikowali.Niall zemdlał. Chciało ci sie śmiać ale za bardzo cie bolało.Po 20 minutach urodziłaś. Pięknego chłopca. Niall leżał na łużku obok chłopcy sie nim zachwycali a Lou trzymał go na rękach i płakał
TY:Zayn.
ZAYN: Tak skarbie?
LOU:To moja dziewczyna.
TY:Jesteś facetam?
ZAYN:Nie widać.?Zayn zrobił swoją minke.
LOU:No właśnie nie !
TY: Weź kopnij mojego chłopak tak mocno tak gdzie nie wolno bo ja już drugi raz tego niee przeżyje !
ZAYN:Hahaha mocne mała.
LOU:To co zrobimy sobie jeszcze 2?
TY: Chyba cie nadzieja chłopkczyku opuścia!
LOU: A założymy sie !
TY:Prędzej przebiegne cały londyn w stringach !!!
LOU:OK
cała sala zaczeła sie śmiać.Nagle podszedł do ciebie lekarz.
-Jak sie pani czuje ?
TY:Ja ....
Ai se eu te pego. Zaczoł sie dzwonek w telefonie lekarza.
-Przeprasza,
-Świetnie.No normalnie poród w stylu rodzinkin adamsów.
Dwa lata potem rodzi ci sie kolejne dziecko i znowu jest was 6 i lekarz ale teraz ma jakiś normalny dzwonek :P
Reszta potem bo już siły nie mam :D Kochani zaczełam pisać to dodatkowe opowiedanie i już mam dosć sporo ale to jest prezent dopiero na czerwiec :Dkocham was <3
Tagi:
Imaginy
Rozdział 54
Byłam na zakupach z mamą i siostrami Zayna. Ma niesamowitą rodzinę. Taką jaką ja chciałabym mieć. Wydałyśmy majątek. Auto załadowane po dach ! No i wróciłyśmy do domu. Zayn siedział z tatą w salonie i o czymś szeptali.
-Jesteśmy !Krzyknęła mała Safaa.
-Już do was idziemy ! Zayn spytał się coś jeszcze taty i podszedł do mnie po czym czule pocałował.- I jak było ?
-Świetnie. A jak wam zleciało ?
-Dobrze. Wydawał się dziwny, przygnębiony. Bał się o czymś mi powiedzieć?
-Wszystko gra?
-Musimy porozmawiać. Zayn chwycił mnie za rękę i zaprowadził do parku a potem w jakąś ślepą uliczkę. Bałam się Nie wiem dlaczego, chłopak przy którym czułam się bezpieczna byłam jakś bezradna. Wkońcu Zayn zaciągnął mnie nad jezioro.
-Ok. nie jest to dla mnie za łatwe wiec musisz mnie zrozumieć.
-Ale co Chciało mi się płakać.
-No wiec, w Polsce nie jesteś bezpieczna, twój ojciec zmusił twoją babcie by cię tam ściągnęła ale nie mów nic przy moim ojcu bo miałem ci nie mówić.
-Co?
-Spokojnie posłuchaj. Mój tata znalazł rozwiązanie jak cie z tego wyciągnąć. Rozmawiałem z Agnieszką i z twoją babcią i one też myślą że tak będzie najlepiej.
-Ale możesz mi powiedzieć o co chodzi ?Łzy spływały mi po policzkach.
-Ale mi musisz obiecać że nie będziesz na mnie zła i że zaufasz mi ?
-OK.
-Mam znajomego lekarza on wypisał by nam.... fałszywy akt zgonu który wysłalibyśmy do Polski i tam by myśleli że nie żyjesz. Znaczy wiedziała by tylko twoja babcia ale nie ojciec ale też musielibyśmy wyjechać z Anglii na jakiś czas nie na długo. Do września.
Akt zgonu !Chyba ich pojebało zaczęłam płakać a on mnie przytulił był blisko z jednej strony chciałam tego a z drogiej nie wiedziała czy powinnam. Przecież nie zostawię babci samej.
-Nie wiem ja nie powinnam.
-Skarbie. Twoja babcia przeprowadzi się do Agnieszki a ty do mnie już wszystko ustalone, chce mieć pewność że już nigdy nie zobaczysz ojca.
-No ale ja już nigdy nie wrócę do polski.
-Wiem że to trudne ale za jakiś czas tam pojedziemy jak zapomną.
-I jeszcze musze wyjechać.
-Skarbie my musimy !
-Nie nie my, ja musze ty masz zespół , fanów i koncerty.
-Ale skarbie ...
-Ja chce to przemyśleć. Przepraszam. Wstałam i odeszłam. Zostawiłam go samego, pobiegłam na jakaś ławkę i zaczęłam płakać.
Mijały godziny było już po 20. nagle podszedł do mnie jakiś facet.
-Co maleńka. Miał kaptur, był starszy dobrze zbudowany. Głos miał wysoki i zachrypnięty. No to mam przjebane.
<<Oczami Nialla>>
-Irsh ja !
-CO ?
-Lubie cie !
-Ja ciebie też !
Zaczeliśmy się wygłupiać i biegać jak dzieci. Nagle nie wiem dlaczego pocałowałem ją namiętnie.
=Prrzzepraszaaam .
-Nic się nie stało.
-Napprawde ?
-Bo ci oddam !Zaczęła się śmiać.
-No dwaj !Pocałowała mnie.
Usiedliśmy na ławce w parku. Całą noc przegadaliśmy.
Przepraszam że tak długo nie dawłam ale byłam w nowym domu a tam Internetu nie posiadam.:// Wiecie że was kocham !Za każdym razem jak komentujecie i odwiedzacie tego bloga ciesze się jak głupa J <333 Jesteście boscy !
Byłam na zakupach z mamą i siostrami Zayna. Ma niesamowitą rodzinę. Taką jaką ja chciałabym mieć. Wydałyśmy majątek. Auto załadowane po dach ! No i wróciłyśmy do domu. Zayn siedział z tatą w salonie i o czymś szeptali.
-Jesteśmy !Krzyknęła mała Safaa.
-Już do was idziemy ! Zayn spytał się coś jeszcze taty i podszedł do mnie po czym czule pocałował.- I jak było ?
-Świetnie. A jak wam zleciało ?
-Dobrze. Wydawał się dziwny, przygnębiony. Bał się o czymś mi powiedzieć?
-Wszystko gra?
-Musimy porozmawiać. Zayn chwycił mnie za rękę i zaprowadził do parku a potem w jakąś ślepą uliczkę. Bałam się Nie wiem dlaczego, chłopak przy którym czułam się bezpieczna byłam jakś bezradna. Wkońcu Zayn zaciągnął mnie nad jezioro.
-Ok. nie jest to dla mnie za łatwe wiec musisz mnie zrozumieć.
-Ale co Chciało mi się płakać.
-No wiec, w Polsce nie jesteś bezpieczna, twój ojciec zmusił twoją babcie by cię tam ściągnęła ale nie mów nic przy moim ojcu bo miałem ci nie mówić.
-Co?
-Spokojnie posłuchaj. Mój tata znalazł rozwiązanie jak cie z tego wyciągnąć. Rozmawiałem z Agnieszką i z twoją babcią i one też myślą że tak będzie najlepiej.
-Ale możesz mi powiedzieć o co chodzi ?Łzy spływały mi po policzkach.
-Ale mi musisz obiecać że nie będziesz na mnie zła i że zaufasz mi ?
-OK.
-Mam znajomego lekarza on wypisał by nam.... fałszywy akt zgonu który wysłalibyśmy do Polski i tam by myśleli że nie żyjesz. Znaczy wiedziała by tylko twoja babcia ale nie ojciec ale też musielibyśmy wyjechać z Anglii na jakiś czas nie na długo. Do września.
Akt zgonu !Chyba ich pojebało zaczęłam płakać a on mnie przytulił był blisko z jednej strony chciałam tego a z drogiej nie wiedziała czy powinnam. Przecież nie zostawię babci samej.
-Nie wiem ja nie powinnam.
-Skarbie. Twoja babcia przeprowadzi się do Agnieszki a ty do mnie już wszystko ustalone, chce mieć pewność że już nigdy nie zobaczysz ojca.
-No ale ja już nigdy nie wrócę do polski.
-Wiem że to trudne ale za jakiś czas tam pojedziemy jak zapomną.
-I jeszcze musze wyjechać.
-Skarbie my musimy !
-Nie nie my, ja musze ty masz zespół , fanów i koncerty.
-Ale skarbie ...
-Ja chce to przemyśleć. Przepraszam. Wstałam i odeszłam. Zostawiłam go samego, pobiegłam na jakaś ławkę i zaczęłam płakać.
Mijały godziny było już po 20. nagle podszedł do mnie jakiś facet.
-Co maleńka. Miał kaptur, był starszy dobrze zbudowany. Głos miał wysoki i zachrypnięty. No to mam przjebane.
<<Oczami Nialla>>
-Irsh ja !
-CO ?
-Lubie cie !
-Ja ciebie też !
Zaczeliśmy się wygłupiać i biegać jak dzieci. Nagle nie wiem dlaczego pocałowałem ją namiętnie.
=Prrzzepraszaaam .
-Nic się nie stało.
-Napprawde ?
-Bo ci oddam !Zaczęła się śmiać.
-No dwaj !Pocałowała mnie.
Usiedliśmy na ławce w parku. Całą noc przegadaliśmy.
Przepraszam że tak długo nie dawłam ale byłam w nowym domu a tam Internetu nie posiadam.:// Wiecie że was kocham !Za każdym razem jak komentujecie i odwiedzacie tego bloga ciesze się jak głupa J <333 Jesteście boscy !
Tagi:
Smile
Imaginy !
Dla Kasi z Zaynem !
Pokłóciłaś sie z mamą, miałaś jej dość. Weszłaś do studia z Tatuażami .Podeszłaś do jakiegoś gościa.
-Zrobisz mi tatuaż ?
-Zrobię ale jaki i gdzie?
-Ma być duży i na brzuchu ale nie wiem co.
Cały ten czas przyglądał ci sie przystojny mulat. Uśmiechał się sexsownie.
-Nie boisz sie ?
-Czego?
-Igły. No i właśnie tu był problem bo bardzo bałaś sie bólu .Ale już
za późno przecież nie zrezygnujesz.
-Trochę .A ty co ?
-Nic ja sam też chce nowy tatuaż .Wiem ze to głupio zabrzmi ale jak chcesz to mego ci dotrzymać towarzystwa,?
-Spoko.
Koleś zawołał cię do środka i kazał położyć sie na fotelu <Czy jak to sie tam nazywa>, Wybrałaś kolor czerwony i wyglądało to jakby ktoś pocałował cię w brzuch .Zayn cały czas trzymał cię za rękę.
-Podoba mi sie. Powiedział Zayn robiąc swój nieziemski uśmiech.
-Mi też.
-Ja też chce taki.
-CO?
-No tak ale chce żeby to były twoje usta.
Po chwili zgodziłaś sie. Zayn wytatuował sobie twoje usta na brzuchu. .Od tamtej pory jesteście razem. Masz już 3 tatuaże i wszystkie wybierał ci Zayn i zawsze jest przy tobie.
Dla Natalii z Zaynem.
-Takie jest życie. Wybiegłaś z domu po słowach ojczyma który powiedział ze twój dziadek nie żyje. Nie wiedziałaś co masz ze sobą zrobić. Nagle wbiegłaś na jakiegoś chłopak.
-Ja nie chciała.
-(T.I) Nie pamiętasz mnie? Jestem Zayn przyjaźniliśmy się w dzieciństwie potem ty wyjechałaś do Polski i kontakt się urwał a potem ja wyprowadziłem się do Londynu ? Co się stało?
-Ta pamiętam. Nic nie ważne. Chciałaś odejść ale on zatorowa ci drogę.
-Coś musi być na rzeczy jeśli płaczesz . Choć pójdziemy do naszego lasku nad jeziorem tam gdzie zawsze chodziliśmy i sobie pogadamy.
Nie chciałaś ale zaciągnął cię tam siła .Przypomniał ci się przyjaciel z dzieciństwa,. Opowiedziałaś mu tą cała beznadziejna historie a on cały czas mówił ci że będzie dobrze.
-Pamiętam to miejsce. Wyjąknęłaś przez łzy.
-Taa jak mieliśmy może po 15 lat nauczyłem cię tu palić.
-Pamiętam.
-Choć tu.
Usiadł naprzeciw ciebie i wyciągną fajki. Zaciągnął się raz i wypuścił dym.
-To co pamiętasz jak to się robiło?
-Chyba Otwarłaś usta a on zaciągnął się ponownie, po chwili zbliżył się do ciebie i cały dym wpuścił w twoje usta po czym „oddałaś’ mu. Bawiliście się tak jakieś 10 minut. Po czym on cię pocałował.
-Kocham cie mała.
-Ja ciebie też, ale już nie pal.
Rok już mija od tamtego dnia, Malik już nie pali chyba ze z tobą .<3
Wybacie że tak mało ale jakoś nie mam weny jeszcze ta przeprowadzka obiecuje że dodam coś wiecje jutro.
Aha jak czytacie to co pisze pod postawmi 29 maja kończy mi sie internet :c i będe dodawała coś sporadyczne.Napewno będe ale już nie codzinnie ://
Mam nadzije że mnie nie zostawićcie przez ten czas.
Napewno pojawiać sie będą rozdiały ale mam pomysł żeby zrobić taką 4 częsciową historie i co wy na to?Coś w stylu pamiętnika.?
Kocham was <33 dzięki za doping !
Dla Kasi z Zaynem !
Pokłóciłaś sie z mamą, miałaś jej dość. Weszłaś do studia z Tatuażami .Podeszłaś do jakiegoś gościa.
-Zrobisz mi tatuaż ?
-Zrobię ale jaki i gdzie?
-Ma być duży i na brzuchu ale nie wiem co.
Cały ten czas przyglądał ci sie przystojny mulat. Uśmiechał się sexsownie.
-Nie boisz sie ?
-Czego?
-Igły. No i właśnie tu był problem bo bardzo bałaś sie bólu .Ale już
za późno przecież nie zrezygnujesz.
-Trochę .A ty co ?
-Nic ja sam też chce nowy tatuaż .Wiem ze to głupio zabrzmi ale jak chcesz to mego ci dotrzymać towarzystwa,?
-Spoko.
Koleś zawołał cię do środka i kazał położyć sie na fotelu <Czy jak to sie tam nazywa>, Wybrałaś kolor czerwony i wyglądało to jakby ktoś pocałował cię w brzuch .Zayn cały czas trzymał cię za rękę.
-Podoba mi sie. Powiedział Zayn robiąc swój nieziemski uśmiech.
-Mi też.
-Ja też chce taki.
-CO?
-No tak ale chce żeby to były twoje usta.
Po chwili zgodziłaś sie. Zayn wytatuował sobie twoje usta na brzuchu. .Od tamtej pory jesteście razem. Masz już 3 tatuaże i wszystkie wybierał ci Zayn i zawsze jest przy tobie.
Dla Natalii z Zaynem.
-Takie jest życie. Wybiegłaś z domu po słowach ojczyma który powiedział ze twój dziadek nie żyje. Nie wiedziałaś co masz ze sobą zrobić. Nagle wbiegłaś na jakiegoś chłopak.
-Ja nie chciała.
-(T.I) Nie pamiętasz mnie? Jestem Zayn przyjaźniliśmy się w dzieciństwie potem ty wyjechałaś do Polski i kontakt się urwał a potem ja wyprowadziłem się do Londynu ? Co się stało?
-Ta pamiętam. Nic nie ważne. Chciałaś odejść ale on zatorowa ci drogę.
-Coś musi być na rzeczy jeśli płaczesz . Choć pójdziemy do naszego lasku nad jeziorem tam gdzie zawsze chodziliśmy i sobie pogadamy.
Nie chciałaś ale zaciągnął cię tam siła .Przypomniał ci się przyjaciel z dzieciństwa,. Opowiedziałaś mu tą cała beznadziejna historie a on cały czas mówił ci że będzie dobrze.
-Pamiętam to miejsce. Wyjąknęłaś przez łzy.
-Taa jak mieliśmy może po 15 lat nauczyłem cię tu palić.
-Pamiętam.
-Choć tu.
Usiadł naprzeciw ciebie i wyciągną fajki. Zaciągnął się raz i wypuścił dym.
-To co pamiętasz jak to się robiło?
-Chyba Otwarłaś usta a on zaciągnął się ponownie, po chwili zbliżył się do ciebie i cały dym wpuścił w twoje usta po czym „oddałaś’ mu. Bawiliście się tak jakieś 10 minut. Po czym on cię pocałował.
-Kocham cie mała.
-Ja ciebie też, ale już nie pal.
Rok już mija od tamtego dnia, Malik już nie pali chyba ze z tobą .<3
Wybacie że tak mało ale jakoś nie mam weny jeszcze ta przeprowadzka obiecuje że dodam coś wiecje jutro.
Aha jak czytacie to co pisze pod postawmi 29 maja kończy mi sie internet :c i będe dodawała coś sporadyczne.Napewno będe ale już nie codzinnie ://
Mam nadzije że mnie nie zostawićcie przez ten czas.
Napewno pojawiać sie będą rozdiały ale mam pomysł żeby zrobić taką 4 częsciową historie i co wy na to?Coś w stylu pamiętnika.?
Kocham was <33 dzięki za doping !
Tagi:
Imaginy
Siemka dziewczyny. jak pewnie niektóre z was wiedzą o blogu z Facebooka na którym jestem jedną z adminek na stornie z faktami ale widzę ze nie pasuje wam to ze tam pisze wiec przestaje-.- Nie chce robić problemu reszcie dziewczyn .Przestaje też pisać imaginy i zostaje tylko przy blogu.-.- aha jak pewnie niektórzy z was wiedzą mam dysleksje i robię błędy za które przepraszam ale już mam dość -,-
Nie wiem kiedy dodam jakiś rozdział albo coś bo po tym wszystkim odechciało mi się pisać -.-
Paula
Dziękuje za komentowanie i przepraszam dziewczyny które nie dostaną imaginów.
Nie wiecie jak to jest wyśmiewaną z powodu dysleksji :C
Nie wiem kiedy dodam jakiś rozdział albo coś bo po tym wszystkim odechciało mi się pisać -.-
Paula
Dziękuje za komentowanie i przepraszam dziewczyny które nie dostaną imaginów.
Nie wiecie jak to jest wyśmiewaną z powodu dysleksji :C
Tagi:
Ja
Imaginy
Dla Klaudi z Zaynem
-Malik !Wyłaż już z tej łazienki !Nie idziemy na przyjęcie do królowej tylko na grila do moich rodziców.!
-Czemu sie denrwujesz jestem w sypialni.
-To kto jest w łazience !Zayn ubrany w obcisłom koszulke, ciemne rurki z niskim stanem i kochane czerwone buty.
-Nie wiem, może Harry.
-Łazienka już wolna!Harry wiybiegł z domu jak poparzony, no nic idzesz sie ubrać do łazienki.
<<Godzine potym>>
-Zayn gdzie my jedziemy?
-Zobaczysz.Zayn wywozi cie do starego dworku i karze isć do pokoju o numerze 49.Wchodzisz niepewnie na łóżku leży biła sukienka, szpilki.Przebierasz sie w nie, i zchodzisz na dól.Tam zayn w garniturze.Łapie cie podręke i wychodzice do ogrodu.Cała twoja i jego rodzina tam jest.Nie wiesz co powiedzieć.Stoisz jak wryta.Harry uśmiecha sie do ciebie i nie wytrzymuje z twojej miny.Zaczyna sie śmiać, po czym Lou wpycha go do fontany.
-Zamknij sie matole !Bo zaraz coś nie wypali i będzie wtopa stulecie !
Nagle Malik klęka przed tobą i wyciąga pudełeczko a w nim, piękny pierścionek.
-To jak to robimy?Zostaniesz Panią Malik ?Łzy szczęcia spływają ci po policzkach.
-TAK !Zayn zakłada ci pierścionek i namiętnie całuje a reszta bije wam brawo.
Dla Majki z Lou.
-Kotku?
-Mam sie bać?Zwrwałaś sie z kanapy.
-Bo ja tak myślałem...Lou miał szatański pomysł dlatego stał daleko od ciebie.
-Co wymyśliłeś.?
-Zróbym sobie lodoisko !Ale z masła !
-W salonie!
-No dobra, dawaj masło.Rozsamrowaliście masło po całym salonie i zaczeliście sie ślizgać.
Nagle Lou podbiegł do ciebie i podniusł wysko w góre.
-Co ty robisz !?Aaa puszczaj !
-No wiesz Darty Dancing.
-Głuptasie , odłuż mnie .
-A moge zrobić Edwarda !
-Co masz na myśli.
-Możemy sprawdzić czy nasze łóżko też sie tak połamie jak w fimie.Lou namiętnie zaczoł cie całować.
Miał racje wasze łóżko nie wytrzmało a Niall od tamtego dnia pilnuje masła jak skarbu.
Dla Martyny z Zaynem.
Jedziesz do swojej kuzynki na wakacje do Londynu.Lot zleciła ci szyko.W samolocie siadałaś z swoim idolem Zaynem Malikiem z 1D, ale nie pokazywałaś tego po sobie.Był bardzo miły.
-Moze dasz mi swój numer ?Zayn uśmiechnoł sie
-Jasne.Zapisałaś mu swój numer.
-Zapraszam na nasz koncert,nie mozesz mi tego zrobić i nie przyść !Zayn dał ci bilet.
-Dobrze.
Na miejscu okazało sie że macie takie same torby i nagle sie rozeszliście bo Zayna otoczyły fanki.Spuściłaś głowe i poszłaś do kuzynki.Był wieczór.Okazało sie że masz torbe Zayna ale nawet nie miałaś numeru.Siedziałaś załamana na oknie nagle zadzwonił twój telefon
-Nie zgubiłaś niczego ślicznotko.Nie wiedziałaś kto to, było ci mutno.
-Oprócz rozumu to chyba mam wszytko,
-Skarbie co sie dzieje to ja Zayyn, zaraz po ciebie przyjade mam twoją tore, chyba musimy pogadać !
-O hej.Masz adres<dajesz adres>
Za kilka minut Zayn jest pod twoim domem.Otwieraz mu drzwi i podajesz torebe.'
-Mam już moją zgube.Uśiecha sie, stoicie kilka centymetrów od siebie, czujesz jego oddech i perfumy.
-To cześć.Chciałaś zamknąć dzwi.
-O ciebie mi głuptasie chodziło.Zayn podchodzi bliżej i namiętnie cie całuje <3
Dla Natali z Niallem.
Leżysz z Niallem z który jesteś już 1 rok razem na kanapie i sie przytulacie.
-Musisz przytyć.!
-Przytyłam.Uśmiechasz sie a Niall dziwnie sie pacza.
-Ile ?
-Dużo !
-Co to ma znaczyć !Chłopak zaczoł sie denerwowac.
-No bo ja... jestm w ciąży.
-CO ?
-Nie cieszy sie !
-Ciesze jak głupi !Będę ojcem !A pozatym te zupki dla dzieci są pyszne !
-Niall litości !
-Oj kochanie, przez was jedzienie nie będzie najwarzniejsz.
-O co ci chłopcze chodzi.
-Bo najwarzniejsza jesteś ty dziecko chłopcy i dopieor jedzenie !
-Oż ty mój żarłoku !
-Tylko zeby apetyt miało po tatusiu.Niall całuje cie namiętnie.
Dla Natali z Liamem.
-Moge wiedzieć co ty liam robisz.Stoisz w ogrodzie a Liam coś próbuje zakryć.
-Kosze trawnik.
-Miło.Przytulasz go.-A co masz na nadgarstku,
-Nic !
-jak to nic !Widze.!!!
-No dobrze mam tatułaż miałaś go zobaczyć dopiero za tydzień.Łapiesz chłopaka za ręke a jedyną rzezą jaką widzisz to I NEVER LET YOU GO. LIAM&<T.I> Uśmiechasz sie i całujesz chłopaka.
-to jak już pokazujem to ja tez.Podwijasz bluzke a tam mam taułaż dla liama.
Love is my way.Liam <3 20.04.09
-data w której pierszy raz cie pocałowałem.
-Zaiste.
-Liam ?
-Tak?chłopak namiętnie cie całuje.
-Zayn to wymyślił?
-Nie.
-?
-No dobra tak !
-Wiem bo u mnie to też jego pomyśl.
Zayn nasłuchuje rozmowe z salonu i drze sie na cały dom myśląc że nie usłyszycie !
-SZYKUJE SIE WESELICHO !...
Rok po tym jesteście już po ślubie.
Komentujcie !Kocham was !Jutro pojawi sie kilka iaginów i nowy rozdział <33Zrobie wam konkurs z nagrodą :D
Dla Klaudi z Zaynem
-Malik !Wyłaż już z tej łazienki !Nie idziemy na przyjęcie do królowej tylko na grila do moich rodziców.!
-Czemu sie denrwujesz jestem w sypialni.
-To kto jest w łazience !Zayn ubrany w obcisłom koszulke, ciemne rurki z niskim stanem i kochane czerwone buty.
-Nie wiem, może Harry.
-Łazienka już wolna!Harry wiybiegł z domu jak poparzony, no nic idzesz sie ubrać do łazienki.
<<Godzine potym>>
-Zayn gdzie my jedziemy?
-Zobaczysz.Zayn wywozi cie do starego dworku i karze isć do pokoju o numerze 49.Wchodzisz niepewnie na łóżku leży biła sukienka, szpilki.Przebierasz sie w nie, i zchodzisz na dól.Tam zayn w garniturze.Łapie cie podręke i wychodzice do ogrodu.Cała twoja i jego rodzina tam jest.Nie wiesz co powiedzieć.Stoisz jak wryta.Harry uśmiecha sie do ciebie i nie wytrzymuje z twojej miny.Zaczyna sie śmiać, po czym Lou wpycha go do fontany.
-Zamknij sie matole !Bo zaraz coś nie wypali i będzie wtopa stulecie !
Nagle Malik klęka przed tobą i wyciąga pudełeczko a w nim, piękny pierścionek.
-To jak to robimy?Zostaniesz Panią Malik ?Łzy szczęcia spływają ci po policzkach.
-TAK !Zayn zakłada ci pierścionek i namiętnie całuje a reszta bije wam brawo.
Dla Majki z Lou.
-Kotku?
-Mam sie bać?Zwrwałaś sie z kanapy.
-Bo ja tak myślałem...Lou miał szatański pomysł dlatego stał daleko od ciebie.
-Co wymyśliłeś.?
-Zróbym sobie lodoisko !Ale z masła !
-W salonie!
-No dobra, dawaj masło.Rozsamrowaliście masło po całym salonie i zaczeliście sie ślizgać.
Nagle Lou podbiegł do ciebie i podniusł wysko w góre.
-Co ty robisz !?Aaa puszczaj !
-No wiesz Darty Dancing.
-Głuptasie , odłuż mnie .
-A moge zrobić Edwarda !
-Co masz na myśli.
-Możemy sprawdzić czy nasze łóżko też sie tak połamie jak w fimie.Lou namiętnie zaczoł cie całować.
Miał racje wasze łóżko nie wytrzmało a Niall od tamtego dnia pilnuje masła jak skarbu.
Dla Martyny z Zaynem.
Jedziesz do swojej kuzynki na wakacje do Londynu.Lot zleciła ci szyko.W samolocie siadałaś z swoim idolem Zaynem Malikiem z 1D, ale nie pokazywałaś tego po sobie.Był bardzo miły.
-Moze dasz mi swój numer ?Zayn uśmiechnoł sie
-Jasne.Zapisałaś mu swój numer.
-Zapraszam na nasz koncert,nie mozesz mi tego zrobić i nie przyść !Zayn dał ci bilet.
-Dobrze.
Na miejscu okazało sie że macie takie same torby i nagle sie rozeszliście bo Zayna otoczyły fanki.Spuściłaś głowe i poszłaś do kuzynki.Był wieczór.Okazało sie że masz torbe Zayna ale nawet nie miałaś numeru.Siedziałaś załamana na oknie nagle zadzwonił twój telefon
-Nie zgubiłaś niczego ślicznotko.Nie wiedziałaś kto to, było ci mutno.
-Oprócz rozumu to chyba mam wszytko,
-Skarbie co sie dzieje to ja Zayyn, zaraz po ciebie przyjade mam twoją tore, chyba musimy pogadać !
-O hej.Masz adres<dajesz adres>
Za kilka minut Zayn jest pod twoim domem.Otwieraz mu drzwi i podajesz torebe.'
-Mam już moją zgube.Uśiecha sie, stoicie kilka centymetrów od siebie, czujesz jego oddech i perfumy.
-To cześć.Chciałaś zamknąć dzwi.
-O ciebie mi głuptasie chodziło.Zayn podchodzi bliżej i namiętnie cie całuje <3
Dla Natali z Niallem.
Leżysz z Niallem z który jesteś już 1 rok razem na kanapie i sie przytulacie.
-Musisz przytyć.!
-Przytyłam.Uśmiechasz sie a Niall dziwnie sie pacza.
-Ile ?
-Dużo !
-Co to ma znaczyć !Chłopak zaczoł sie denerwowac.
-No bo ja... jestm w ciąży.
-CO ?
-Nie cieszy sie !
-Ciesze jak głupi !Będę ojcem !A pozatym te zupki dla dzieci są pyszne !
-Niall litości !
-Oj kochanie, przez was jedzienie nie będzie najwarzniejsz.
-O co ci chłopcze chodzi.
-Bo najwarzniejsza jesteś ty dziecko chłopcy i dopieor jedzenie !
-Oż ty mój żarłoku !
-Tylko zeby apetyt miało po tatusiu.Niall całuje cie namiętnie.
Dla Natali z Liamem.
-Moge wiedzieć co ty liam robisz.Stoisz w ogrodzie a Liam coś próbuje zakryć.
-Kosze trawnik.
-Miło.Przytulasz go.-A co masz na nadgarstku,
-Nic !
-jak to nic !Widze.!!!
-No dobrze mam tatułaż miałaś go zobaczyć dopiero za tydzień.Łapiesz chłopaka za ręke a jedyną rzezą jaką widzisz to I NEVER LET YOU GO. LIAM&<T.I> Uśmiechasz sie i całujesz chłopaka.
-to jak już pokazujem to ja tez.Podwijasz bluzke a tam mam taułaż dla liama.
Love is my way.Liam <3 20.04.09
-data w której pierszy raz cie pocałowałem.
-Zaiste.
-Liam ?
-Tak?chłopak namiętnie cie całuje.
-Zayn to wymyślił?
-Nie.
-?
-No dobra tak !
-Wiem bo u mnie to też jego pomyśl.
Zayn nasłuchuje rozmowe z salonu i drze sie na cały dom myśląc że nie usłyszycie !
-SZYKUJE SIE WESELICHO !...
Rok po tym jesteście już po ślubie.
Komentujcie !Kocham was !Jutro pojawi sie kilka iaginów i nowy rozdział <33Zrobie wam konkurs z nagrodą :D
Tagi:
Imaginy
Imaginy
Dla Partycji z Harrym.
Budzi cie silna burza w nocy. Zostałaś sama w domu bo twoi rodzice wyjechali. Siedzisz przerażona na łóżku z psem, którego dostałaś od twojego chłopaka Harrego. Bardzo się bałaś. Nagle ktoś zaczyna dobijać się do drzwi. Nie masz pojęcia co zrobić. Po chwili dostajesz sms od Harrego.
Złaź na dół debilku i mnie wpuść .Proszę. xoxo
Zbiegłaś po schodach i otworzyłaś Harremu drzwi. Chłopak był cały mokry.
-Co ty tu robisz? Rozbieraj się.Za chwilkę będzie chory !
-Wiem jak bardzo się boisz burzy więc przyszedłem ale jakieś 200 metrów stąd auto mi się popsuło i przybiegłem. Nic mi nie będzie skarbie ty mój.
-Kocham cię wiesz.
-Wiem. Harry namiętnie cię pocałował, a w tej samej chwili piorun uderzył gdzieś blisko, Harry zaczął się śmiać,
-To wszechświat! Daje nam znak że jesteśmy sobie pisani.
Całą noc Harry był przy tobie i gdy tylko się bałaś mocno cię przytulał <3
Dla Anety z Niallem
Byłaś tancerką w pobliskim studiu .Tańczyłaś od .dziecka. Jednego dnia nie chciało ci się iść na trening ale dostałaś sms od trenera którym był młody seksowny tancerz że musisz przyjść. Pierwszy raz w życiu nie chętnie poszłaś. Gdy weszłaś na sale wszystkie dziewczyny w sukienkach a ty w dresie.
-Co tu się dzieje ?Spytałaś dziewczyny z którą się lubiłyście.
-Będzie przesłuchanie do teledysku jakiegoś boy’s bandu !
-To już po mnie.
Zaczęłyście tańczyć. robiłaś to jak zawsze, całym sercem, piosenka była szybka a twoje ciało wyginało się w każdą stronę. Gdy skończyłyście do sali weszli chłopcy z 1d.No to klapa. Kochałaś ich a najbardziej Nialla.
-Wiec drogie panie mamy was ty 4 i zabieramy na tydzień do Londynu !Każdy wskazał jedną oprócz Nialla i Zayna. Wybrali te najładniejsze. Poczułaś że nie chcesz tańczyć jeśli nie jesteś w tym dobra.
Nagle podchodzi do ciebie Zayn.
-Jedna normalna. Jedziesz z nami !Rzuciłaś się mu na szyje.
-Dziękuje !
-To ja ci załatwiłem miejsce .Powiedział nieśmiało Niall, pocałowałaś go w policzek.
Od tamtej pory zaiskrzyło. Mija już rok odkąd jesteście razem. Ten trening zmienił twoje życie.
Teraz tylko dwa bo nie mam jeszcze 4 do napisania ale wszystkie z Harrym i już nie mam pomysłów-,- zapraszam do komentowanie <3 i jutro wam napisze nowy rozdział i coś wam musze powiedzieć <3
Kocham was !
Dla Partycji z Harrym.
Budzi cie silna burza w nocy. Zostałaś sama w domu bo twoi rodzice wyjechali. Siedzisz przerażona na łóżku z psem, którego dostałaś od twojego chłopaka Harrego. Bardzo się bałaś. Nagle ktoś zaczyna dobijać się do drzwi. Nie masz pojęcia co zrobić. Po chwili dostajesz sms od Harrego.
Złaź na dół debilku i mnie wpuść .Proszę. xoxo
Zbiegłaś po schodach i otworzyłaś Harremu drzwi. Chłopak był cały mokry.
-Co ty tu robisz? Rozbieraj się.Za chwilkę będzie chory !
-Wiem jak bardzo się boisz burzy więc przyszedłem ale jakieś 200 metrów stąd auto mi się popsuło i przybiegłem. Nic mi nie będzie skarbie ty mój.
-Kocham cię wiesz.
-Wiem. Harry namiętnie cię pocałował, a w tej samej chwili piorun uderzył gdzieś blisko, Harry zaczął się śmiać,
-To wszechświat! Daje nam znak że jesteśmy sobie pisani.
Całą noc Harry był przy tobie i gdy tylko się bałaś mocno cię przytulał <3
Dla Anety z Niallem
Byłaś tancerką w pobliskim studiu .Tańczyłaś od .dziecka. Jednego dnia nie chciało ci się iść na trening ale dostałaś sms od trenera którym był młody seksowny tancerz że musisz przyjść. Pierwszy raz w życiu nie chętnie poszłaś. Gdy weszłaś na sale wszystkie dziewczyny w sukienkach a ty w dresie.
-Co tu się dzieje ?Spytałaś dziewczyny z którą się lubiłyście.
-Będzie przesłuchanie do teledysku jakiegoś boy’s bandu !
-To już po mnie.
Zaczęłyście tańczyć. robiłaś to jak zawsze, całym sercem, piosenka była szybka a twoje ciało wyginało się w każdą stronę. Gdy skończyłyście do sali weszli chłopcy z 1d.No to klapa. Kochałaś ich a najbardziej Nialla.
-Wiec drogie panie mamy was ty 4 i zabieramy na tydzień do Londynu !Każdy wskazał jedną oprócz Nialla i Zayna. Wybrali te najładniejsze. Poczułaś że nie chcesz tańczyć jeśli nie jesteś w tym dobra.
Nagle podchodzi do ciebie Zayn.
-Jedna normalna. Jedziesz z nami !Rzuciłaś się mu na szyje.
-Dziękuje !
-To ja ci załatwiłem miejsce .Powiedział nieśmiało Niall, pocałowałaś go w policzek.
Od tamtej pory zaiskrzyło. Mija już rok odkąd jesteście razem. Ten trening zmienił twoje życie.
Teraz tylko dwa bo nie mam jeszcze 4 do napisania ale wszystkie z Harrym i już nie mam pomysłów-,- zapraszam do komentowanie <3 i jutro wam napisze nowy rozdział i coś wam musze powiedzieć <3
Kocham was !
Tagi:
Imaginy
Rozdział 53
<<Oczami Zayna>>
Smile zaczął dzwonić telefon. Nie chciała go odebrać. Zmusiłem ją. Zaczęła rozmawiać. Po chwili upuściła telefon i ona też, płakała. Podbiegłem do niej nie wiedziałem co się stało. Podniosłem ją i przytuliłem. Nie była w stanie nic powiedzieć.
-Kochanie co się stało?
-No bo to moja babcia.... no i ona powiedziała... że mój dziadek nie żyje... no i ona została sama ...i ja musze... wrócić do Polski... zając się nią.
-CO? Łzy napłynęły mi do oczu bałem się prawdy nie chciałem jej puścić samej z Julie do Włoch a co dopiero do polski.
-Zayn ja nie chce. Ale musze
-Skarbie nie Ja nie pozwolę ci tam wrócić !Nie!! Coś wymyślimy ale nie to!
-No ale co? Zaczęliśmy płakać oboje
-Nie wiem, ale musi być inne wyjście.
-Jakie?
-Polecimy do Polski i coś się wymyśli.
Cały poranek tak nam zleciał. Potem poszliśmy na spacer. Wieczorem moja mam i siostry zabrały Smile na zakupy. Zdecydowałem pogadać o tym z moim tatą on zawsze coś wymyśli,
-Tato?
-Wiem że babcia Smile wymaga od niej żeby wróciła do Polski a ona tego nie chce i ty też.
-skąd? Zrobiłem minę w stylu WTF? A on tak po prosu zaczął się śmiać.
-Smile była pierwsza i powiem ci coś w tajemnicy i nie próbuj powiedzieć tego Smile bo inaczej porozmawiam. Jasne?
-Jak słońce !
-A więc jej dziadek naprawdę nie żyje, ale jej babcie nie wymaga od niej powrotu do polski...
-Czekaj ja nic już nie czaje !
-Jej ojciec zmusił jej babcie żeby ściągnęła ją do Polski.
-O Ja Pierdole !
-No jak ty się wyrażasz !Ale mniejsza z tym .Mam pomysł jak to wszystko zatrzymać ale będzie musiała już na zawsze od oderwać od życia w Polsce już nie będzie mogła tam wrócić.
-To powiedz mi o co chodzi a ja z nią pogadam.
-Sprawa jest prosta ale bardzo bolesna dla niej.
-Chyba o tym nie myślisz !Nie pozwolę na to !
-Zayn....
<<Oczami Harrego>>
-Harry ! Nie wytrzymam bez ciebie ! To tylko 2 tygodnie ale ja nie dam rady!
-dasz ja to wiem !
-A ty ?
-Zwariuje bez ciebie !
-Ja też
-Ale już niedługo będziemy prawie razem mieszkać.
-No wiem...
-Mam dla ciebie niespodzianke.
Zabrałem ją do parku.
-O Fuck !To jest piękne.
Przed naszymy oczami ukazała się ....
Sorry że tak długo ale mam zły humor. Po prostu moja przyjaciółka mnie po prostu zostawiła i bardzo mnie to boli Może jutro coś dodam. Dziękuje że jesteście i czytacie kocham was Bez was nigdy bym nie zaszła tak daleko<3333
<<Oczami Zayna>>
Smile zaczął dzwonić telefon. Nie chciała go odebrać. Zmusiłem ją. Zaczęła rozmawiać. Po chwili upuściła telefon i ona też, płakała. Podbiegłem do niej nie wiedziałem co się stało. Podniosłem ją i przytuliłem. Nie była w stanie nic powiedzieć.
-Kochanie co się stało?
-No bo to moja babcia.... no i ona powiedziała... że mój dziadek nie żyje... no i ona została sama ...i ja musze... wrócić do Polski... zając się nią.
-CO? Łzy napłynęły mi do oczu bałem się prawdy nie chciałem jej puścić samej z Julie do Włoch a co dopiero do polski.
-Zayn ja nie chce. Ale musze
-Skarbie nie Ja nie pozwolę ci tam wrócić !Nie!! Coś wymyślimy ale nie to!
-No ale co? Zaczęliśmy płakać oboje
-Nie wiem, ale musi być inne wyjście.
-Jakie?
-Polecimy do Polski i coś się wymyśli.
Cały poranek tak nam zleciał. Potem poszliśmy na spacer. Wieczorem moja mam i siostry zabrały Smile na zakupy. Zdecydowałem pogadać o tym z moim tatą on zawsze coś wymyśli,
-Tato?
-Wiem że babcia Smile wymaga od niej żeby wróciła do Polski a ona tego nie chce i ty też.
-skąd? Zrobiłem minę w stylu WTF? A on tak po prosu zaczął się śmiać.
-Smile była pierwsza i powiem ci coś w tajemnicy i nie próbuj powiedzieć tego Smile bo inaczej porozmawiam. Jasne?
-Jak słońce !
-A więc jej dziadek naprawdę nie żyje, ale jej babcie nie wymaga od niej powrotu do polski...
-Czekaj ja nic już nie czaje !
-Jej ojciec zmusił jej babcie żeby ściągnęła ją do Polski.
-O Ja Pierdole !
-No jak ty się wyrażasz !Ale mniejsza z tym .Mam pomysł jak to wszystko zatrzymać ale będzie musiała już na zawsze od oderwać od życia w Polsce już nie będzie mogła tam wrócić.
-To powiedz mi o co chodzi a ja z nią pogadam.
-Sprawa jest prosta ale bardzo bolesna dla niej.
-Chyba o tym nie myślisz !Nie pozwolę na to !
-Zayn....
<<Oczami Harrego>>
-Harry ! Nie wytrzymam bez ciebie ! To tylko 2 tygodnie ale ja nie dam rady!
-dasz ja to wiem !
-A ty ?
-Zwariuje bez ciebie !
-Ja też
-Ale już niedługo będziemy prawie razem mieszkać.
-No wiem...
-Mam dla ciebie niespodzianke.
Zabrałem ją do parku.
-O Fuck !To jest piękne.
Przed naszymy oczami ukazała się ....
Sorry że tak długo ale mam zły humor. Po prostu moja przyjaciółka mnie po prostu zostawiła i bardzo mnie to boli Może jutro coś dodam. Dziękuje że jesteście i czytacie kocham was Bez was nigdy bym nie zaszła tak daleko<3333
Tagi:
Smile
Imaginy !
Dla Anety z Niallem.
-Niall. Co się z nami dzieje ?Czy to już koniec?
-Chyba tak. Nie chce cię tracić ale nie damy rady .Polska a Londyn ?To nie ma sensu. Wybacz.
-Ale...Nie byłaś w stanie nic powiedzieć. Poczułaś się strasznie. No ale co masz zrobić .Bez życia położyłaś się na łóżku i starałaś się o tym nie myśleć ale wiedziałaś ze ci to nie wychodzi. Płakałaś cała noc. Wiedziałaś ze Nial i chłopcy są już w Anglii, że już nic nie naprawisz.
<<Miesiąc później >>’
Udawało ci się żyć normalnie. Było ci trudno ale taka kolej rzeczy. Nie miałaś z nim kontaktu. Kiedy zrobiło się ciepło wybrałaś się do parku nad staw o którym nikt nie wiedział tylko ty i Nial. Siedziałaś i słuchałaś swojej ulubionej piosenki Aura Dione – Friends. Nagle ktoś położył ci dłoń na ramieniu i usiadł koło ciebie. Zobaczyłaś zapłakanego Nial.
-Wybacz mi byłem głupi.
-Wybaczę cię wszystko ale obiecaj ...
-Nigdy cię. nie zostawię.
Pogodziliście się ale myślałaś że Nial znowu cię zostawi. Kiedyś wyjechał na koncert do Stanów ale samolot rozbił się. Nie mogłaś się z tym pogodzić że on nie żyje. Chłopcy chcieli ci pomóc ale już było za późno. Gdy dowiedziałaś się ze Niall nie żyje wybiłaś z domu i chciałaś iść do parku ale nie zauważyłaś samochodu który był dość duży i wpadłaś mu prosto pod koła...
Dla Oli z Harrym.
-Chodź tu Skarbie.
-Co się stało Harroldzie ? Pocałowałaś go w policzek ale on nadal stał w lustrze.
-Przytyłem.! Nie będziesz mnie chciała takiego grubego. !
-Harry nie panikuj !Nic się nie stało. Prawie nie widać!
-Musze iść na siłownie. Teraz, zaraz! Harry chwycił kluczyki i wybiegł z pokoju ale złapałaś go w korytarzu i namiętnie pocałowałaś.
-Facet bez brzucha to jak kufel bez ucha. Całowałaś go dalej.
-A jak byłem chudy ? Harry zrobił łobuzierski uśmiech.
-Oj nie marudź tylko choć tu.
Całowaliście się namiętnie oparci o ścianę ale wpadł do was Niall
-No a ci się jak zawsze gwałcą. I co to będzie jak tu dzieci jakieś przyjadą!
-Nial o co ci chodzi?
-Że Lux czuje się zazdrosna. Zdrajco !
-Choć do mnie. Dziewczynka wybiegła zza Nialla i zaczęła przytulać Harrego.
-Zayn! Rzuciłaś się mu na szyje jak dzika a on po chwili o co ci chodzi.
-Oj kochanie idziemy do mnie.
-Zayn chyba śnisz. Lux idź do Zayna to bajki pooglądacie !Zayn zabrał dziewczynkę a ty zostałaś sam na sam z Harrym.
-Zdrajca! Pocałowałaś go.
-Też cię kocham, mój ty zazdrośniku !
Cały wieczór się całowaliście i nikt wam już nie przeszkadzał !
Dla Kamili z Harrym..!
Postanowiłaś iść do parku z koleżankami. Jechał przed wami chłopak na rowerze.Od tyłu był całkeiem niezły. Potem gdzieś go zgubiłyście. Po wygłupach poszłaś do domu a ten chłopka stał przed twoim domem.
-Hej jestem Harry. Zgubiłaś portfel postanowiłem ci go odnieść. Nerwowo przeszukałaś kieszenie i nigdzie go nie było.
-Dziękuje. Uśmiechnęłaś się a on podał ci portfel.
-Nie ma sprawy śliczna. Musze lecieć mam nadziej że się jeszcze zobaczymy. A tak wg to jestem Harry.
-[T.I] pa. Ja też. Na koniec pocałował cię w policzek i odszedł. W domu otwarłaś portfel i zobaczyłaś zdjęcie Harrego z jego numerem i dopiskiem CALL ME MAYBE ! Zaczęłaś się śmiać.
Po prostu zadzwoniłaś .Ucieszył się. Od tamtej pory często się spotykaliście. To pół roku odką jesteście razem i nie żałujesz a tej piosenki nigdy nie zapomnisz.
Dla Martyny Lou.
-Marchewka się skończyła.
-I co ja mam na to poradzić !
-Trzeba jechać do sklepu i ją kupić.
-Zaraz to zrobię.
-Nie ja chce teraz. Lou zrobił się niemiły w tej chwili bo zaczął na ciebie krzyczeć. Wstałaś i poszłaś mu po te marchewkę ale potem okazało się że Harry cię potrzebuje bo nie ma klucza a ty masz zapasowe do jego domu wiec poszłaś jeszcze do Harrego zajęło ci to jakąś godzinę.
Gdy weszłaś do domu. Lou siedział przy stole .Wszędzie były płatki róż i świece. Lou poderwał się do góry i mocno cię przytulił i pocałował.
-Twój marchwkowiec nigdy by na ciebie nie wydarł się, ale musiałem się ciebie jakoś pozbyć żeby to zrobić.
-O ty marchewkowcu kochany.
-Kocham cię skarbie !
-Ja ciebie też !
Cały wieczór był wspaniały a w nocy oglądaliście Króla Lwa i zajadaliście Marchewkę !<3
Dla Kasie z Niallem {+18}
-Skarbie?
-Tak? Nie wiedziałaś czy się bać.
-Zróbmy to tu !Teraz !
-No ale w samochodzie na odludziu?
-Tak !
-Zgrywasz się ?
-Nie !Niall wydawał się poważny.
-Ok. Zjechałaś na pobocze i zaciągnęłaś Nialla na tyły. Zaczęłaś go namiętnie całować. On zaczął cię rozbierać. Twoja sukienka leżała już na podłodze, dobrze że szyby w aucie były przyciemniane, siedziałaś mu na kolanach. Rozpiełaś jego koszule i już jej nie było. Jego spodnie też leżały już na fotelu z boku.
-Kochanie zaraz umrę bo nie umie rozpiąć ci stanika. Niall zrobił się nieco niecierpliwy. Po jego oczach widać było że jest mega Napalony. Pocałowałaś go jeszcze delikatnie i rozpięłaś swój stanik. wasza bielizna leżała też gdzieś obok. Wzięłaś do ręki jego przyrodzenie i wzięłaś się do roboty.
-Kochanie lubisz niespodzianki.?
-Można tak powiedzieć. W tej chwili Niall wił się w ciebie na początku był bardzo wrażliwy a potem zamienił się w dziką bestie Kochaliście się może z 40 minut i oboje doszliście. Ubraliście się i jakby nic pojechaliście do domu oddać Harremu auto. Wróciliście do domu i dostałaś sms od Harrego.
-Mam nadzieje że to na tyle to jest jogurt albo coś !Zabije was !
Tlolololo.5000!Szok !<3Kocham was !Bez was to by sensy nie miało Jesteście wielcy !No i te 330 komentarzy ! Jebne to ze szczęscia!<333
Namęczyłam się na +18 i jutro rano zapraszam na nowy rozdział który właśnie tworze.! Wielkie dzięki za komentarze i że wg. To czytacie. Kocham was <333 Jak by jeszcze ktoś chciał dedykacje to napiszcie imię i z którym chłopców !<33 Komentujemy !
Dla Anety z Niallem.
-Niall. Co się z nami dzieje ?Czy to już koniec?
-Chyba tak. Nie chce cię tracić ale nie damy rady .Polska a Londyn ?To nie ma sensu. Wybacz.
-Ale...Nie byłaś w stanie nic powiedzieć. Poczułaś się strasznie. No ale co masz zrobić .Bez życia położyłaś się na łóżku i starałaś się o tym nie myśleć ale wiedziałaś ze ci to nie wychodzi. Płakałaś cała noc. Wiedziałaś ze Nial i chłopcy są już w Anglii, że już nic nie naprawisz.
<<Miesiąc później >>’
Udawało ci się żyć normalnie. Było ci trudno ale taka kolej rzeczy. Nie miałaś z nim kontaktu. Kiedy zrobiło się ciepło wybrałaś się do parku nad staw o którym nikt nie wiedział tylko ty i Nial. Siedziałaś i słuchałaś swojej ulubionej piosenki Aura Dione – Friends. Nagle ktoś położył ci dłoń na ramieniu i usiadł koło ciebie. Zobaczyłaś zapłakanego Nial.
-Wybacz mi byłem głupi.
-Wybaczę cię wszystko ale obiecaj ...
-Nigdy cię. nie zostawię.
Pogodziliście się ale myślałaś że Nial znowu cię zostawi. Kiedyś wyjechał na koncert do Stanów ale samolot rozbił się. Nie mogłaś się z tym pogodzić że on nie żyje. Chłopcy chcieli ci pomóc ale już było za późno. Gdy dowiedziałaś się ze Niall nie żyje wybiłaś z domu i chciałaś iść do parku ale nie zauważyłaś samochodu który był dość duży i wpadłaś mu prosto pod koła...
Dla Oli z Harrym.
-Chodź tu Skarbie.
-Co się stało Harroldzie ? Pocałowałaś go w policzek ale on nadal stał w lustrze.
-Przytyłem.! Nie będziesz mnie chciała takiego grubego. !
-Harry nie panikuj !Nic się nie stało. Prawie nie widać!
-Musze iść na siłownie. Teraz, zaraz! Harry chwycił kluczyki i wybiegł z pokoju ale złapałaś go w korytarzu i namiętnie pocałowałaś.
-Facet bez brzucha to jak kufel bez ucha. Całowałaś go dalej.
-A jak byłem chudy ? Harry zrobił łobuzierski uśmiech.
-Oj nie marudź tylko choć tu.
Całowaliście się namiętnie oparci o ścianę ale wpadł do was Niall
-No a ci się jak zawsze gwałcą. I co to będzie jak tu dzieci jakieś przyjadą!
-Nial o co ci chodzi?
-Że Lux czuje się zazdrosna. Zdrajco !
-Choć do mnie. Dziewczynka wybiegła zza Nialla i zaczęła przytulać Harrego.
-Zayn! Rzuciłaś się mu na szyje jak dzika a on po chwili o co ci chodzi.
-Oj kochanie idziemy do mnie.
-Zayn chyba śnisz. Lux idź do Zayna to bajki pooglądacie !Zayn zabrał dziewczynkę a ty zostałaś sam na sam z Harrym.
-Zdrajca! Pocałowałaś go.
-Też cię kocham, mój ty zazdrośniku !
Cały wieczór się całowaliście i nikt wam już nie przeszkadzał !
Dla Kamili z Harrym..!
Postanowiłaś iść do parku z koleżankami. Jechał przed wami chłopak na rowerze.Od tyłu był całkeiem niezły. Potem gdzieś go zgubiłyście. Po wygłupach poszłaś do domu a ten chłopka stał przed twoim domem.
-Hej jestem Harry. Zgubiłaś portfel postanowiłem ci go odnieść. Nerwowo przeszukałaś kieszenie i nigdzie go nie było.
-Dziękuje. Uśmiechnęłaś się a on podał ci portfel.
-Nie ma sprawy śliczna. Musze lecieć mam nadziej że się jeszcze zobaczymy. A tak wg to jestem Harry.
-[T.I] pa. Ja też. Na koniec pocałował cię w policzek i odszedł. W domu otwarłaś portfel i zobaczyłaś zdjęcie Harrego z jego numerem i dopiskiem CALL ME MAYBE ! Zaczęłaś się śmiać.
Po prostu zadzwoniłaś .Ucieszył się. Od tamtej pory często się spotykaliście. To pół roku odką jesteście razem i nie żałujesz a tej piosenki nigdy nie zapomnisz.
Dla Martyny Lou.
-Marchewka się skończyła.
-I co ja mam na to poradzić !
-Trzeba jechać do sklepu i ją kupić.
-Zaraz to zrobię.
-Nie ja chce teraz. Lou zrobił się niemiły w tej chwili bo zaczął na ciebie krzyczeć. Wstałaś i poszłaś mu po te marchewkę ale potem okazało się że Harry cię potrzebuje bo nie ma klucza a ty masz zapasowe do jego domu wiec poszłaś jeszcze do Harrego zajęło ci to jakąś godzinę.
Gdy weszłaś do domu. Lou siedział przy stole .Wszędzie były płatki róż i świece. Lou poderwał się do góry i mocno cię przytulił i pocałował.
-Twój marchwkowiec nigdy by na ciebie nie wydarł się, ale musiałem się ciebie jakoś pozbyć żeby to zrobić.
-O ty marchewkowcu kochany.
-Kocham cię skarbie !
-Ja ciebie też !
Cały wieczór był wspaniały a w nocy oglądaliście Króla Lwa i zajadaliście Marchewkę !<3
Dla Kasie z Niallem {+18}
-Skarbie?
-Tak? Nie wiedziałaś czy się bać.
-Zróbmy to tu !Teraz !
-No ale w samochodzie na odludziu?
-Tak !
-Zgrywasz się ?
-Nie !Niall wydawał się poważny.
-Ok. Zjechałaś na pobocze i zaciągnęłaś Nialla na tyły. Zaczęłaś go namiętnie całować. On zaczął cię rozbierać. Twoja sukienka leżała już na podłodze, dobrze że szyby w aucie były przyciemniane, siedziałaś mu na kolanach. Rozpiełaś jego koszule i już jej nie było. Jego spodnie też leżały już na fotelu z boku.
-Kochanie zaraz umrę bo nie umie rozpiąć ci stanika. Niall zrobił się nieco niecierpliwy. Po jego oczach widać było że jest mega Napalony. Pocałowałaś go jeszcze delikatnie i rozpięłaś swój stanik. wasza bielizna leżała też gdzieś obok. Wzięłaś do ręki jego przyrodzenie i wzięłaś się do roboty.
-Kochanie lubisz niespodzianki.?
-Można tak powiedzieć. W tej chwili Niall wił się w ciebie na początku był bardzo wrażliwy a potem zamienił się w dziką bestie Kochaliście się może z 40 minut i oboje doszliście. Ubraliście się i jakby nic pojechaliście do domu oddać Harremu auto. Wróciliście do domu i dostałaś sms od Harrego.
-Mam nadzieje że to na tyle to jest jogurt albo coś !Zabije was !
Tlolololo.5000!Szok !<3Kocham was !Bez was to by sensy nie miało Jesteście wielcy !No i te 330 komentarzy ! Jebne to ze szczęscia!<333
Namęczyłam się na +18 i jutro rano zapraszam na nowy rozdział który właśnie tworze.! Wielkie dzięki za komentarze i że wg. To czytacie. Kocham was <333 Jak by jeszcze ktoś chciał dedykacje to napiszcie imię i z którym chłopców !<33 Komentujemy !
Tagi:
Imaginy
Rozdział 52
<<Oczami Liama>>
Obudziłem sie w szpitalu i nie pamiętałem nic.Było mi pussto.Nie pamiętałem nic nikogo ale Zayn i Max wszytko mi opowiadaali.Że mam przyjaciuł, zespuł i ze przyjaźnie sie z dziewczyną Zayna.Z jego tapety wydawała sie dość miła.Cały czas ktoś był przy mnie.Już zasypiałem ale Max mi napisał
Co sie z tobą dziej !Jak ty możesz nie pamiętać !
Nie wiem !
Musze ci powiedzieć prawde, ty i Smile....
<<Oczami Harrego>>
Za niedługo musze wrucić do Londynu i Zostawić Kinge samą .Bałem sie tego dnia.Uzależniłem sie od niej.Byłem w niej zakochany jak nigdy.Wkońcu nie karzde dziewczyna jest w stanie tak sie poświęcić.Zaufanie, miłość.Szukałem takiej dziewczyny.Nagle dostałem sms że Liam ma zanik pamięci po wypatku.Byłem jakiś nie obecny.Kinga cały czs mnie wspierała.Nagle zadzwonił do mnie Zayn.
-Harry !Smile ona...Cały zapłakany nie potrafił wydusić z siebie słowa.
Przperraszam ze taki krótki ale źle sie czuje i nie miałam sił nic napisać.I zauwarzyłam że coraz mnie osób czyta bloga wiec pytam <Kontynułować tego bloga czy zacząć coś nowego?>Bardzo mi na tym zależy.Kocham was i dziękuje że jesteście a jutro napisze więcej <3
<<Oczami Liama>>
Obudziłem sie w szpitalu i nie pamiętałem nic.Było mi pussto.Nie pamiętałem nic nikogo ale Zayn i Max wszytko mi opowiadaali.Że mam przyjaciuł, zespuł i ze przyjaźnie sie z dziewczyną Zayna.Z jego tapety wydawała sie dość miła.Cały czas ktoś był przy mnie.Już zasypiałem ale Max mi napisał
Co sie z tobą dziej !Jak ty możesz nie pamiętać !
Nie wiem !
Musze ci powiedzieć prawde, ty i Smile....
<<Oczami Harrego>>
Za niedługo musze wrucić do Londynu i Zostawić Kinge samą .Bałem sie tego dnia.Uzależniłem sie od niej.Byłem w niej zakochany jak nigdy.Wkońcu nie karzde dziewczyna jest w stanie tak sie poświęcić.Zaufanie, miłość.Szukałem takiej dziewczyny.Nagle dostałem sms że Liam ma zanik pamięci po wypatku.Byłem jakiś nie obecny.Kinga cały czs mnie wspierała.Nagle zadzwonił do mnie Zayn.
-Harry !Smile ona...Cały zapłakany nie potrafił wydusić z siebie słowa.
Przperraszam ze taki krótki ale źle sie czuje i nie miałam sił nic napisać.I zauwarzyłam że coraz mnie osób czyta bloga wiec pytam <Kontynułować tego bloga czy zacząć coś nowego?>Bardzo mi na tym zależy.Kocham was i dziękuje że jesteście a jutro napisze więcej <3
Tagi:
Smile
Imaginy z Dedykacjami !
Dla Klaudi z Niallem !<3
Dlaczego mnie zostawił?Nie wiem !Nienawidze go z całego serca.Niby mnie kochał a zranił.Obiecał ale nie zrobił !Kochamłam Nialla całym sercem, a teraz co mam z tego.Obiecał ze nigdy mnie nie zostawi a potem zaliczył tą blondyne i co gorsze okazało sie że niby ja jestem z nim w ciąży !Jeszcze czego !Oni chcą za dużo odemnie.Nie chce go znać.Było to 2 miesiące temu ale on nie daje za wygraną.Dzwoni pisze kupuje prezenty.Trzeba z tym skończyć.
Ubrałam słuchawki i wyszłam z domu.Nagle on był przy mniel.Zaczeła sie kłutnia jak zawsze kochałam tego debila ale on sobie z tego nie zdawał sparwy.
N:Zrozum ja nie spałem z tą blondyną !Kocham tylko ciebie.
T:Kochałam cie a ty mnie zostawiłeś !Zdradziłeś.Chciałaś uciec.Wbiegłaś na jezdnie.Samuchud Hamował wiedziełaś że nie da rady.Nagle Niall wbiegł na droge i odpechnoł cie na bok.Samochu wjechał w niego.Podbiegłaś do niego.Płakałaś dopiero jak go prawie straciłaś to uświadomiłaś sobie że go kochasz.Trzymałaś jego dłoń.
N:Wybacz mi.Tylko o to prosze.
T:Dlaczego to zrobiłeś !Kochanie ja ci wybacze wszystko tylko mnie nie zostawiaj, i naszego maleństwa!Skarbie potrzebuje cie.
N:będę ojcem?
T:Tak będziesz, skarbie wytrzymaj jeszce chwile!
n:Nie dam rady.Kocham cie i maluszka i będe sie wam opiekował i będę was chronił obicuje.
t:Niall prosze nie rób mi tego !Nie !Wiedziałaś jak najwarzniejsza osoba w twoim życiu umarła ci na kolanach.
<<7 miesięcy potem>>
Chłopcy byli przy tobie cały czas.Chciałaś urodzic to dziecko ale nie dałaś rady.Umarłaś z wycieńczenia a dziecka nie dało rady już uratować.Teraz nareście jesteś z Niallem szczęśliwa <3
Dla Eveliny z Liamem !
Uczucie wygasło już dawno, nie było jak kiedyś.Bałaś sie jak to sie ułoży.Liam miał juz nową dziewczyne a ty byłaś sama.Byliście przyjaciuł dopuki Liam nie poszedł do xFactora.Zmienił wasze relacje.Zapomniał o wszytkim, waszym pierwszym pocałunki, pierwszym razie o wszytkim co było pierwsze.Postanowłaś zrobić coś z tym napisałaś mu sms
Wiem że jesteś w Londynie.Za 15 miniut na starej szkole plastycznej.
Zabrałaś ze sobą stary pistolet taty i 2 naboje.Stałaś na krawędzie.Na dach wszedł Liam.Gdzy cie zobaczył zaczoł sie uśmiechać ale ty chwiciłas za pistolet przyłożyłaś go do czoła.
-Co u cb....Co ty chcesz zrobić !?
-Kochałam cie a ty zapomniałeś.Pociągnełaś za spust.Nie czułaś bólu...Szybko umarłaś na oczach Liam.On nie potrafi o tobie zapomnieć.Ta data będzie z nim do końca życie bo przez to ze nie powiedział co czuje stracił osobe którą kocha.
I co o tym myślicie ?Podoba wam sie ?Napisać wiecje?
Prosze o komentowanie bo komentarzy jest coraz mniej i nie wiem czy pisać coś jeszcze!Kocham was <3!Wieczorem dodam kilka wesołych i jeden +18 z Harrym :DSzykujcie sie !
Aha rozdział też będzie dzisaj !<3
Dla Klaudi z Niallem !<3
Dlaczego mnie zostawił?Nie wiem !Nienawidze go z całego serca.Niby mnie kochał a zranił.Obiecał ale nie zrobił !Kochamłam Nialla całym sercem, a teraz co mam z tego.Obiecał ze nigdy mnie nie zostawi a potem zaliczył tą blondyne i co gorsze okazało sie że niby ja jestem z nim w ciąży !Jeszcze czego !Oni chcą za dużo odemnie.Nie chce go znać.Było to 2 miesiące temu ale on nie daje za wygraną.Dzwoni pisze kupuje prezenty.Trzeba z tym skończyć.
Ubrałam słuchawki i wyszłam z domu.Nagle on był przy mniel.Zaczeła sie kłutnia jak zawsze kochałam tego debila ale on sobie z tego nie zdawał sparwy.
N:Zrozum ja nie spałem z tą blondyną !Kocham tylko ciebie.
T:Kochałam cie a ty mnie zostawiłeś !Zdradziłeś.Chciałaś uciec.Wbiegłaś na jezdnie.Samuchud Hamował wiedziełaś że nie da rady.Nagle Niall wbiegł na droge i odpechnoł cie na bok.Samochu wjechał w niego.Podbiegłaś do niego.Płakałaś dopiero jak go prawie straciłaś to uświadomiłaś sobie że go kochasz.Trzymałaś jego dłoń.
N:Wybacz mi.Tylko o to prosze.
T:Dlaczego to zrobiłeś !Kochanie ja ci wybacze wszystko tylko mnie nie zostawiaj, i naszego maleństwa!Skarbie potrzebuje cie.
N:będę ojcem?
T:Tak będziesz, skarbie wytrzymaj jeszce chwile!
n:Nie dam rady.Kocham cie i maluszka i będe sie wam opiekował i będę was chronił obicuje.
t:Niall prosze nie rób mi tego !Nie !Wiedziałaś jak najwarzniejsza osoba w twoim życiu umarła ci na kolanach.
<<7 miesięcy potem>>
Chłopcy byli przy tobie cały czas.Chciałaś urodzic to dziecko ale nie dałaś rady.Umarłaś z wycieńczenia a dziecka nie dało rady już uratować.Teraz nareście jesteś z Niallem szczęśliwa <3
Dla Eveliny z Liamem !
Uczucie wygasło już dawno, nie było jak kiedyś.Bałaś sie jak to sie ułoży.Liam miał juz nową dziewczyne a ty byłaś sama.Byliście przyjaciuł dopuki Liam nie poszedł do xFactora.Zmienił wasze relacje.Zapomniał o wszytkim, waszym pierwszym pocałunki, pierwszym razie o wszytkim co było pierwsze.Postanowłaś zrobić coś z tym napisałaś mu sms
Wiem że jesteś w Londynie.Za 15 miniut na starej szkole plastycznej.
Zabrałaś ze sobą stary pistolet taty i 2 naboje.Stałaś na krawędzie.Na dach wszedł Liam.Gdzy cie zobaczył zaczoł sie uśmiechać ale ty chwiciłas za pistolet przyłożyłaś go do czoła.
-Co u cb....Co ty chcesz zrobić !?
-Kochałam cie a ty zapomniałeś.Pociągnełaś za spust.Nie czułaś bólu...Szybko umarłaś na oczach Liam.On nie potrafi o tobie zapomnieć.Ta data będzie z nim do końca życie bo przez to ze nie powiedział co czuje stracił osobe którą kocha.
I co o tym myślicie ?Podoba wam sie ?Napisać wiecje?
Prosze o komentowanie bo komentarzy jest coraz mniej i nie wiem czy pisać coś jeszcze!Kocham was <3!Wieczorem dodam kilka wesołych i jeden +18 z Harrym :DSzykujcie sie !
Aha rozdział też będzie dzisaj !<3
Tagi:
Smile
Rozdział 51
Powoli poznałam rodziców Zayna.Byli bardzo mili.Nagle Zayn dostał telefon ze szpitala że Liam mial wypadek.Razem z Maxem pojechali do niego.Ja siedziałam w sadzie i myślałam ale z przepyślen wyrwał mnie tata Zayna.
-Nie siedz na ziemi bo zachorujesz.
-Pzyzwiczajiłam sie.Uśmiechnełam sie a onusiadł kołomnie.
-Możesz mi powiedzieć dlaczego tywój tato cie uderzył?
Opowiedziałam mu całą tą historie i a on mnie przytulił.
-Mam nadziej że z moim synem będziesz szczęśliwa.
-Jestem i nie wiem pan jak bardzo.
-Ciesze sie ze Zayn ma taką dziewczyne jak ty.
-Dziękuje.
-Choć bo zmarzniesz.Poszliśmy do domu i wieczorm chłopcy wrucili
-I co z nim?Byłam pierwsza w drzwiach.
-No ma zanik paniąci i prawie nic nie pamięta i koniec naszych kłopotów z nim bo on myśli że jesteście przyjaciułmu.Po kolacji wszyscy poszli do siebie.Z Zaynem rozmawialiśmy do 3 nadranem było nam dobrze.Myśleliśmy jak to będzie w życiu szkole i jak na sie ułoży.
-Kocham cie.
-Love my forever.
-And take to the sky
-Wiesz ze cie nie zostawie.
-Zayn!Skarbie !Spać !
-Dobrze.Zasneliśmy ale nie skończyło sie bez pocałunnków i wygłupów.
O 7 rano mój telefon zadzwonił.Dziwne.Polski numer.Bałam sie odebrać ale Malik mnie zmusił.
-Słucham?...
Wybacie że tak długo ale wiecie że sie przeprwadzam i mam mega bałagan w pokoju i w domu i nie mogłam znaleść laptopa:/Znowu bo był w sypialni moich rodzićów pod łóziem.Wiec w kafajkach nie pisałam bo mi sie to nie opłacało ale zaraz dodam specialne Imagiiny z dedykacjami !Ktoś jeszce chce to pisać !Kocham was i zapraszam do komentowan
Powoli poznałam rodziców Zayna.Byli bardzo mili.Nagle Zayn dostał telefon ze szpitala że Liam mial wypadek.Razem z Maxem pojechali do niego.Ja siedziałam w sadzie i myślałam ale z przepyślen wyrwał mnie tata Zayna.
-Nie siedz na ziemi bo zachorujesz.
-Pzyzwiczajiłam sie.Uśmiechnełam sie a onusiadł kołomnie.
-Możesz mi powiedzieć dlaczego tywój tato cie uderzył?
Opowiedziałam mu całą tą historie i a on mnie przytulił.
-Mam nadziej że z moim synem będziesz szczęśliwa.
-Jestem i nie wiem pan jak bardzo.
-Ciesze sie ze Zayn ma taką dziewczyne jak ty.
-Dziękuje.
-Choć bo zmarzniesz.Poszliśmy do domu i wieczorm chłopcy wrucili
-I co z nim?Byłam pierwsza w drzwiach.
-No ma zanik paniąci i prawie nic nie pamięta i koniec naszych kłopotów z nim bo on myśli że jesteście przyjaciułmu.Po kolacji wszyscy poszli do siebie.Z Zaynem rozmawialiśmy do 3 nadranem było nam dobrze.Myśleliśmy jak to będzie w życiu szkole i jak na sie ułoży.
-Kocham cie.
-Love my forever.
-And take to the sky
-Wiesz ze cie nie zostawie.
-Zayn!Skarbie !Spać !
-Dobrze.Zasneliśmy ale nie skończyło sie bez pocałunnków i wygłupów.
O 7 rano mój telefon zadzwonił.Dziwne.Polski numer.Bałam sie odebrać ale Malik mnie zmusił.
-Słucham?...
Wybacie że tak długo ale wiecie że sie przeprwadzam i mam mega bałagan w pokoju i w domu i nie mogłam znaleść laptopa:/Znowu bo był w sypialni moich rodzićów pod łóziem.Wiec w kafajkach nie pisałam bo mi sie to nie opłacało ale zaraz dodam specialne Imagiiny z dedykacjami !Ktoś jeszce chce to pisać !Kocham was i zapraszam do komentowan
Tagi:
Smile


